REKLAMA
Czy chełmska spółka działa na szkodę członków wspólnoty mieszkaniowej?
FacebookTwitterGoogle+EmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Jeszcze w kwietniu członkini Wspólnoty Mieszkaniowej „Trubakowska 53, 55, 57A” złożyła w Prokuraturze Rejonowej w Chełmie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Miało się go dopuścić Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowych, które zarządzało zasobami tej wspólnoty.

Przestępstwo popełnione przez PUM polegać miało na niegospodarności środkami finansowymi na szkodę Wspólnoty. Zdaniem zawiadamiającej narusza to art. 296 $ 1 Kodeksu karnego, czyli stanowi przestępstwo przeciwko obrotowi gospodarczemu. Lista szczegółowych zarzutów jest długa.
Są na niej między innymi: niedobory na koncie funduszu remontowego Wspólnoty, nieegzekwowanie należności, zawyżanie kosztów remontów, nieorganizowanie przetargów, wykonywanie prac bez uchwał Wspólnoty, brak szczegółowych rozliczeń kosztów wspólnoty, brak dostępu do dokumentacji finansowo-księgowej. Zawiadamiająca zwraca również uwagę, że w latach 2012-2018 zarządca nie informował lokatorów o możliwości uzyskania dofinansowania instalacji CO z Funduszu Ochrony Środowiska. W rezultacie właściciele lokali zmuszeni byli do pokrycia tych kosztów z własnej kieszeni. Pojawia się również zarzut przywłaszczenia pieniędzy pochodzących ze sprzedaży wspólnotowego drewna, blach zdemontowanych z remontowanych dachów, a nawet wpłat dokonywanych przez lokatorów na konto PUM zamiast na konto Wspólnoty.

REKLAMA

Wspólnoty Mieszkaniowe współpracujące z PUM nigdy nie miały łatwego życia. Pod koniec 2014 roku głośno było o pieniądzach, których spółka nie przelewała na ich konta. Tuż przed wyborami samorządowymi temat był bardzo niewygodny dla władz miasta, które są jedynym właścicielem PUM sp. z o.o. Błyskawicznie więc spółka rozpoczęła regulowanie swoich zaległości.

Wspólnota z Trubakowskiej jest od PUM zależna całkowicie. Pod koniec ubiegłego roku jej członkowie postanowili jednak „wybić się na niepodległość” i zmienić kiepskiego zarządcę. Udało się nawet wybrać nowe władze i wypowiedzieć umowę z PUM. Na inne działania trzeba było czekać do końca okresu wypowiedzenia. PUM nie zamierza się poddać. Jak usłyszeliśmy od członków Wspólnoty:

Trzy miesiące to wystarczająco długi okres, aby różnymi metodami dać nam do zrozumienia, że popełniliśmy błąd.

Trudno dzisiaj przewidzieć jakie będzie stanowisko prokuratury, wydaje się jednak, że ludziom, którzy podjęli wysiłek walki z nierzetelną – ich zdaniem – firmą, należy się zrozumienie i wsparcie.

***

O komentarz do wymienionych w piśmie zarzutów poprosiliśmy Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowych sp. z o.o. oraz Rolanda Kurczewicza, pełnomocnika ds. strategii przedsięwzięć prezydent miasta i relacji publicznych. Niestety na nasze pytanie przesłane pocztą elektroniczną dotychczas nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Do tematu wrócimy

Komentarze

  • Andrzej S
    o 19:12

    Rex,a czy I gdzie ci mieszkancy sie ujawnili?Niedlugo wybory,ale nic konkretnego nie widac.

    + 22
    - 22
  • Wiktor
    o 23:41

    P.Tywoniuk……nawet najdluzsza zmija z czasem przemija

    + 22
    - 22
  • Rex
    o 21:50

    Wiktor. Żeby nie dać odebrać sobie honoru trzeba przestać się bać, Chełmianie bają się władzy w mieście. Ale mam nadzieje że to się zmieniło.

    + 22
    - 22
  • REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA