REKLAMA
Katastrofa w jeziorze Glinki
Katastrofa w jeziorze Glinki
FacebookTwitterEmailFacebook MessengerLinkedInPrint

W jeziorze doszło do ekologicznej katastrofy. O jej przyczynach na razie można tylko spekulować. Pewne natomiast jest to, że w Glinkach zdychają właśnie ostatnie ryby.

Reklama

Nie wiem czy Was to zainteresuje, ale na Glinkach (tuż obok jeziora Białego) masowo padają ryby – napisała do nas Czytelniczka.  – Sytuacja nieco podobna do tego, co przed wakacjami działo się na Żółtańcach.

Na potwierdzenie swoich słów za pośrednictwem mediów społecznościowych przysłała nam kilka zdjęć. Przedstawiają widok przerażający. Dziesiątki śniętych ryb – małych i całkiem słusznych rozmiarów. Miejscowi i turyści wypoczywający nad jeziorem pierwsze śnięte ryby zobaczyli jeszcze w czwartek.  Zaalarmowali kogo się dało. Na miejscu pojawili się między innymi strażacy i odpowiedzialni za ten akwen wędkarze z chełmskiego oddziału Polskiego Związku Wędkarskiego.

– W nocy z czwartku na piątek zebrali kilkaset kilogramów ledwie żywych ryb. Podobno przewieźli je i wpuścili do Jeziora Białego. Ludzie mówią, że ryby przeżyły – nad Białym nikt nie zauważył śniętych zwierząt – opowiada nasz informator.

Niestety akcja zakończyła się w piątek.

Ryby gniją na brzegach

Wczoraj i dzisiaj na brzegach jeziora pojawiły się setki martwych ryb. Rozkładają się w przybrzeżnych trzcinach.

– Smród jest niemiłosierny – mówi biwakujący nad jeziorem mężczyzna. – Nikt tego nie zbiera. Sam na plaży wygrabiłem blisko sto kilo ryb.  Przyszło nam wypoczywać nad „Jeziorem Martwym”.

Nasz rozmówca nie ma wątpliwości, że w jeziorze doszło do ekologicznej katastrofy. O jej przyczynach można tylko spekulować, ale niewątpliwie swoje dołożyły ostatnie ulewy. Wraz nimi do jeziora spłynęło z pól znacznie więcej niż zwykle chemikaliów stosowanych przez rolników.

Głównego powodu szukać jednak należy w komunikacie Spółki Wodno-Ściekowej Jezioro Białe-Glinki:

W związku z intensywnymi opadami deszczu i znacznym wzrostem poziomu wody w rzece Tarasienka, Spółka Wodno – Ściekowa „Jezioro Białe – Glinki” w Orchówku zmuszona została do wstrzymania odbioru ścieków z rejonu doliny rzeki Tarasienka przy zlewniach przepompowni ścieków PZ3 i PZ4 – obecnie przepompownie znajdują się pod wodą.
W celu zapobieżenia ewentualnego niekontrolowanego wylewania się ścieków do rzeki Tarasienka i możliwości zanieczyszczenia wód Jeziora Glinki na posiedzeniu sztabu kryzysowego, w porozumieniu ze Starostą Włodawskim oraz PSSE we Włodawie podjęto decyzje o natychmiastowym wstrzymaniu dostawy wody do nieruchomości w rejonie zlewni przepompowni PZ3 i PZ4.

Możemy się tylko domyślać, że ostatecznie niestety nie udało się zapobiec przedostaniu się ścieków do rzeki i jeziora.

***

Do sprawy będziemy wracać. Chętnych do wypoczynku nad wodą zapraszamy zaś do korzystania z kąpielisk.

Napisz komentarz
  • A gdzie interwencja i wsparcie wojewody inspektoratu ochrony środowiska ?

    • Poczekaj jeszcze trochę. Jak dobrze pójdzie, to tak nasi „zbawcy” nakombinują, że bez politycznego błogosławieństwa wojewody nic nie będzie można w terenie zdziałać i samowolka samorządów wreszcie zostanie ukrócona!
      Czegoś nam to nie przypomina, mocium panie?

  • Napisz komentarz lub odpowiedz na już istniejący

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *

    Reklama
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    Wejdź na Nową Ścieżkę Rozwoju Chełma
    Wejdź na Nową Ścieżkę Rozwoju Chełma
    Chełmianie zdecydowanie wskazali na Andrzeja Dudę
    Chełmianie zdecydowanie wskazali na Andrzeja Dudę
    Letnie warsztaty cyfrowe dla dzieci w Chełmie
    Letnie warsztaty cyfrowe dla dzieci w Chełmie. Pokaż swojemu dziecku że komputer to coś więcej niż droga zabawka do uruchamiania gier!
    Katastrofa w jeziorze Glinki
    Katastrofa w jeziorze Glinki
    Ścieki z Chełma pomogą w walce z pandemią
    REKLAMA