REKLAMA
Jesienne cudeńka dobre na młodość
FacebookTwitterGoogle+EmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Wprawdzie do kalendarzowej jesieni mamy jeszcze miesiąc, ale na zielonym rynku coraz odważniej rozpierają się owoce typowe dla tej pory roku. Na jednym stoisku wypatrzyliśmy obok siebie – dereń, aronię i żurawinę. Cudowne owoce, dzięki którym zachowamy młodość.

Owoce, które nas zaciekawiły, nie należą do popularnych. Tymczasem każde z nich ma wyjątkowe właściwości prozdrowotne. Może więc warto znaleźć dla nich miejsce w naszym menu?

Aronia jest cierpka, gorzkawa

i nie wygląda efektownie, za to ma wręcz cudowne działanie. Polska jest czołowym producentem aronii, ale większość owoców trafia na eksport. Szkoda, bo aronia – mówiąc najkrócej – dobrze wpływa na wszystko. Przede wszystkim zapobiega starzeniu się skóry i wszystkich narządów naszego ciała, w tym centrum zarządzania czyli mózgu. Wspiera wzrok i naturalną odporność, działa jak balsam na układ pokarmowy, łagodzi dolegliwości wątroby i trzustki. Nic, tylko pałaszować kilogramami. Tym bardziej, że cena aronii jest przystępna. Na bazarku przy ul. Popiełuszki w Chełmie za kilogram owoców trzeba było zapłacić 4 zł. Jak już nie możemy zmusić się do jedzenia aronii na surowo, to można ją przerobić na syrop, dżem lub sok, np. taki z liśćmi wiśni.

Pierwsze skojarzenie z dereniem?

Dereniówka. Pyszna, znana od wieków nalewka, która w dodatku ma właściwości zdrowotne. Jest polecana na przeziębienia i ogólne wzmocnienie organizmu. W kuchni niezwykłe owoce derenia możemy wykorzystać także w inny sposób, podobnie jak wiśnie: jeść na surowo, gotować lub mrozić. Z owoców można robić dżemy, konfitury i syropy. Warto spróbować, tym bardziej, że dereń wspomaga leczenie problemów żołądkowych, anemii i nerek, ma działanie przeciwnowotworowe i zapobiega rozwojowi stanów zapalnych w organizmie.

Żurawina działa jak lek

m.in. przy zapaleniu nerek, otyłości i nowotworach. Naukowcy potwierdzają, że żurawina należy do czołówki roślin o właściwościach prozdrowotnych. Wczoraj na chełmskim bazarku można było kupić owoce żurawiny zbieranej w lasach, jak nas zapewniano.

Żurawinę od wieków stosowano w medycynie naturalnej, głównie do leczenia nerek. Ale jej możliwości są dużo większe. Ogranicza namnażanie się bakterii odpowiadających za powstawanie wrzodów. Substancje zawarte w żurawinie działają na zęby jak teflon: tworzą powłokę utrudniającą przyleganie bakterii. Regularne picie soku żurawinowego zmniejsza ryzyko miażdżycy i chorób układu krążenia. A przy tym smakuje wyśmienicie, np. jako dodatek do mięs i serów. Przepis znajdziecie tu.

A oto przykładowe ceny z chełmskiego bazarku:

  • aronia – 4 zł/kg
  • brokuł – 3 zł/szt.
  • brzoskwinie – 5-6zł/kg
  • buraki czerwone – 3-4 zł/pęczek
  • cebula – 2-4 zł/kg
  • cukinia – 1-2 zł/kg
  • czosnek – 1 zł/szt.
  • dereń – 10 zł/kg
  • fasolka szparagowa – 6-7 zł/kg
  • jabłka wczesne – 3-4 zł/kg
  • jeżyny – 6 zł/mały pojemnik
  • kalafior – 2-4 zł/szt.
  • kapusta – 1-4 zł/szt.
  • koperek – 1-1,5 zł/pęczek
  • kukurydza – 1-2 zł/kolba
  • marchewka – 3-4 zł/pęczek
  • morele – 9 zł/kg
  • natka pietruszki – 1 zł/pęczek
  • nektarynki – 5-6 zł/kg
  • ogórki gruntowe – 1,5-4 zł/kg
  • papryka – 5-6 zł/kg
  • pomidory – 1,5-6 zł/kg
  • sałata – 2 zł/główka
  • seler – 3-4 zł/kg
  • słonecznik – 3-4 zł/szt.
  • śliwki renkloda/węgierka dąbrowicka/węgierka zwykła – 6-8 zł/kg
  • szczypiorek – 1 zł/pęczek
  • winogrona – 8-10 zł/kg
  • włoszczyzna – 3,5-4,5 zł/pęczek
  • ziemniaki młode polskie – 1-4 zł/kg
  • żurawina – 12 zł/duży słoik.

 

Komentarze

REKLAMA
REKLAMA