REKLAMA
Montownia ze spektaklem i pomocą
FacebookTwitterEmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Teatr Montownia przyjedzie ze spektaklem „Szelmostwa Skapena” do ChBP. To jednocześnie wsparcie dla Justyny Dąbrowskiej!

REKLAMA

Chełmska Biblioteka Publiczna włącza się w akcję pomocy chorej na raka chełmiance Justynie Dąbrowskiej. My też możemy pomóc – można to zrobić poprzez wizytę na spektaklu Teatru Montownia „Szelmostwa Skapena”, który już 20 marca, o godz. 18.00 odbędzie się w sali widowiskowej ChBP. Jedna cegiełka i bilet to minimum 40 zł. W zamian czeka nas fantastyczna zabawa w gronie znanych i lubianych: Krawczuk, Perchuć, Rutkowski i Wierzbicki!


REKLAMA

Kupujcie bilety, pomagajcie Justynie, na widowni tylko 220 miejsc! – zachęcają organizatorzy.

Wpłat na bilety/cegiełki można dokonywać pod tym linkiem: https://zrzutka.pl/montownia-dla-justyny

***

SZELMOSTWA SKAPENA – Molier
Przekład: Tadeusz Żeleński (Boy)
Muzyka: Cezary Kosiński
Opieka artystyczna: Jan Englert
Aktorzy: Adam Krawczuk, Marcin Perchuć, Rafał Rutkowski, Maciej Wierzbicki
Czas trwania spektaklu: 75 min, bez przerwy

Grany nieprzerwanie od 22 lat kultowy spektakl Teatru Montownia. Jego forma, oparta na włoskiej komedii dell’arte, to znakomity pretekst do zabawy konwencją. Czterech aktorów gra kilkanaście postaci, zachowując przy tym rytm i czytelność fabuły. Usunęli z tekstu role kobiece, a tylko opowiadają o kobietach i oczywiście są w nich zakochani.

Zobaczcie recenzje:

Molierowskie ‘Szelmostwa Skapena’ to więcej niż popis aktorskiego rzemiosła. Aktorom udaje się nie tylko naśladować znane z XVI-wiecznych rycin figury komedii dell’arte, te wszystkie postaci pochylonych przez wiek starców, sprężystych amantów i ruchliwych arlekinów. Potrafią dotrzeć do istoty tego gatunku – lazzi, czyli gagów. W ich wymyślaniu są niezawodni. Roman Pawłowski, „Gazeta Wyborcza”

Aktorzy Montowni są uniwersalni i potrafią w komiczny sposób eksponować fizyczne charakterystyczne cechy: chudość, giętkość, wydatny nos, czy szerokie usta (…) Wszyscy czterej grają czysto, inteligentnie, pomysłowo, bez oszczędzania sił. Hanna Bałtyn, „Twój Styl”

O Justynie Dąbrowskiej

Justyna Dąbrowska ma 39 lat, mieszka w Strupinie k/Chełma. Jest żoną i mamą trzech wspaniałych córek, najmłodsza ma zaledwie 4 lata. W styczniu zdiagnozowano u niej raka złośliwego piersi. Nowotwór T3N0M0 luminal B HER2(3+), który określany jest przez lekarzy jako bardzo agresywny i szybko rośnie. Tylko natychmiastowa terapia oraz kosztowne leczenie może sprawić, że uda się go pokonać.

Dla Justyny i jej rodziny rozpoczął się bardzo trudny czas. Jest w trakcie chemioterapii refundowanej neoadiuwantowej Ac, następnie ma otrzymać Docetaxel + Trastuzumab. Obecnie jest pod opieką lekarzy z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli. Aby leczenie było skuteczne, kobieta musi mieć dodatkową chemię oraz leki sprowadzane z zagranicy, potwierdzone przez konsylium polskich i zagranicznych lekarzy. Dzięki ich zastosowaniu prawdopodobieństwo wystąpienia przerzutów zmaleje aż o 11%, a więc wzrosną szanse Justyny na przeżycie.

Niestety kolejny rodzaj chemioterapii (Pertuzumab PERJETA), który ma mieć wprowadzony, nie jest w Polsce refundowany. Nierefundowane są również inne leki, które dostaje w zaleceniu lekarskim. Koszt leczenia to co najmniej 100 tys. złotych.

Napisz komentarz

Wysłanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu Publikowania Komentarzy na portalu chelmski.eu. Oświadczam, że jestem świadomy/a konsekwencji prawnych za jego naruszanie. Jednocześnie wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (Adres e-mail, adres IP) przez Wydawcę

  • Zygzak
    o 19:46

    Znam rodziców chorego dziecka, którzy mieli możliwości i finanse leczyć nie tylko własne dziecko i to robili. Ale ostatecznie mogli tylko bezradnie patrzeć jak umiera ich jedyne dziecko.
    Dobrze, że są ludzie którzy chcą pomóc w tej czy innej formie . Justynie życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    + 22
    - 22
  • ktoś
    o 19:12

    Ja współczuję choroby i życzę powrotu do zdrowia, ale w tym przypadku mają możliwości rodzinnie pomóc, mają majątek który pozwala na leczenie ale po co własne środki uruchamiać skoro ludzie dadzą? Znam ludzi, którzy żeby ratować dziecko chore na białaczkę sprzedali dom, a oni mają tyle możliwości i wyciągają ręce…. Żeby się to przeciwko nim nie obróciło, bo los jest sprawiedliwy….

    + 22
    - 22
  • REKLAMA
    Jest umowa na nową siedzibę INM
    581
    Hala produkcyjna już gotowa
    661
    Stawiamy na naukę
    429
    Będzie nowa spółka kolejowa
    957
    Komu mandat do PE? Zobacz listy
    982
    REKLAMA