REKLAMA
Nad rzeką, której nie ma…
FacebookTwitterGoogle+EmailFacebook MessengerLinkedInPrint

„Do dziś pamiętam jak ją ujrzałem, rzekę moich marzeń…” Tak Bug wspominał Artur Tabor, jeden z najwybitniejszych polskich fotografów przyrody. Zapraszamy do „Atelier” na wystawę jego prac.

Na wystawę i pokaz multimedialny „Bug. Pejzaż nostalgiczny” składają się czarno-białe zdjęcia i teksty autorstwa Artura Tabora, pochodzące z albumu pod tym samym tytułem.
Autor przedstawia dolinę rzeki Bug od wczesnych lat 80-tych po pierwsze lata XXI wieku (autor zginął tragicznie w 2010 r.). Dziś wiele tematów jest już nie do powtórzenia: odeszli ludzie, zniknęły praktycznie wszystkie chaty kryte strzechą. Wieś nadbużańska powoli traci swój charakter, coraz mniej drewnianych domów, koni i krów.


REKLAMA

To, co kiedyś było dla autora tłem w fotografii przyrodniczej, zaczęło szybko znikać. Ludzi żyjących w dolinie Bugu Artur Tabor fotografował od zawsze, ale dopiero w ostatnich latach swojego życia poświęcił im więcej czasu, odkrywając przy tym samego siebie. Książka i pokaz ma charakter osobisty i zamieszczone w niej teksty opisują spotkania z ludźmi i nadbużańską krainę.

BUG – magia rzeki i ludzi. Historia mojej fascynacji tą rzeką to również historia mojego życia, które splata się z Bugiem. (…) Jeszcze w szkole średniej czytałem w książkach o Bugu, rzece dzikiej i nieuregulowanej, płynącej na naszych wschodnich ziemiach. Coś mnie tam ciągnęło. W pewnym wieku nie analizuje się tych odczuć, po prostu się działa. Ja też tak zrobiłem i pewnego letniego dnia z bratem i grupą przyjaciół wsiedliśmy na rowery i spod Radomia pojechaliśmy nad Bug do Mołożewa (ponad 200 km). Do dziś pamiętam jak ją ujrzałem, rzekę moich marzeń… – pisał autor.

Na wernisaż zapraszamy w piątek, 5 stycznia br., o godz. 18, Galeria Atelier Ryszarda Karczmarskiego, Lwowska 24. Wstęp wolny.

Napisz komentarz

REKLAMA
REKLAMA