REKLAMA
„Nadzieja” nadal czeka
FacebookTwitterGoogle+EmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Kiedy pod koniec maja władze miasta nagle zadeklarowały, że w ciągu miesiąca rozwiążą problem ośrodka „Nadzieja”, wraz z rodzicami niepełnosprawnych dzieci chcieliśmy wierzyć, że tak się stanie. Nic bardziej mylnego. Z naszych informacji wynika, że w sprawie znowu zaległa cisza.

Przypomnijmy. Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjny „Nadzieja” prowadzony przez  Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Podajmy sobie ręce” od 10. lat stara się o budynek na potrzeby głęboko upośledzonych dzieci. Rodzice tych dzieci marzą o pozyskaniu niszczejącego budynku przy ul. Powstańców Warszawy. Przed laty działał tu Unimarket. Budynek jest własnością Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej sp. z o.o. Całą historię starań o jego pozyskanie opisaliśmy tutaj.

Podczas sesji Rady Miasta (31 maja br.) niespodziewanie władze zadeklarowały, że problem rozwiążą błyskawicznie. Pisaliśmy o tym tutaj. W kuluarach padła ponoć data 28 czerwca.  Chcieliśmy wierzyć, że w tym terminie stowarzyszenie uzyska przynajmniej jakieś jednoznaczne propozycje rozwiązania coraz bardziej palącego problemu. Mijają kolejne tygodnie i w sprawie nie dzieje się kompletnie nic.

Pytamy więc władze miasta: czy w ogóle  zamierzają podjąć jakieś realne działania na rzecz upośledzonych dzieci? Jeśli tak, to kiedy i jakie?

Samorząd nie może jedynie udawać, że w tej sprawie działa. Niepełnosprawne, często bardzo głęboko upośledzone dzieci potrzebują pomocy i niewątpliwie jest to jedno z zadań samorządu. Ośrodek prowadzony przez organizację pozarządową pomaga jak może. Bez wsparcia władz nie da rady robić tego lepiej  i na większą skalę.

 

Komentarze

REKLAMA
REKLAMA