REKLAMA
Masz prawo robić zdjęcia w sklepie i porównywać ceny
FacebookTwitterGoogle+EmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Chcesz porównać ceny w różnych sklepach i robisz zdjęcie, a zza regału wyłania się ochroniarz i zabrania? UOKiK mówi: klient ma do tego prawo.

Klienci skarżą się, że sprzedawcy nie pozwalają im fotografować cen produktów i skanować kodów kreskowych. Dlatego Urząd Ochrony Klientów i Konkurencji wystąpił do 25 przedsiębiorców prowadzących duże sieci handlowe z prośbą o wyjaśnienia.

Zdaniem urzędu, konsument ma prawo porównywać ceny, a zabranianie mu tego można uznać za nieuczciwą praktykę rynkową.


REKLAMA

Sklepy nie mogą zakazywać takich praktyk – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK. – Jednym z podstawowych praw konsumenta jest możliwość swobodnego wyboru oferty, która mu najbardziej odpowiada pod względem ceny czy właściwości produktu. Musi mieć więc możliwość porównania, co może zrobić, na różne sposoby, także poprzez aplikacje czy zdjęcia.

Pod koniec stycznia urząd wystąpił do Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, która zrzesza 14 firm prowadzących sieci handlowe, m.in. Auchan, Tesco, Carrefour, Biedronkę, Żabkę, Castoramę. Wysłał też pisma do 11 innych przedsiębiorców, m.in. prowadzących sklepy Lewiatan, Rossmann, Piotr i Paweł, Top Market. Ostrzega w nich, że zakaz fotografowania czy skanowania utrudnia konsumentom porównywanie cen. Może to stanowić nieuczciwą praktykę rynkową naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. A za to może grozić kara pieniężna do 10 proc. obrotu osiągniętego przez firmę w poprzednim roku.

Na razie UOKiK prosi przedsiębiorców o wyjaśnienia. Chce się dowiedzieć, czy zdarzają się tam takie praktyki, czy istnieją wewnętrzne regulaminy dotyczące fotografowania lub skanowania i czy w związku z zastrzeżeniami prezesa urzędu firmy zamierzają zmienić swoją politykę w tej kwestii.

Napisz komentarz

REKLAMA
REKLAMA