REKLAMA
Prokuratura zajmie się miejskimi spółkami
FacebookTwitterEmailFacebook MessengerLinkedInPrint

W ciągu kilku najbliższych dni do prokuratury trafić mają zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw przez byłych prezesów trzech miejskich spółek komunalnych. Zapowiedź tej treści złożyli podczas wczorajszej konferencji prasowej obecni prezesi MPEC – Artur Jędruszczuk, MPGK – Marcin Czarnecki i PUM – Rafał Bukowski.

REKLAMA

Kilka miesięcy po objęciu władzy w spółkach nowi prezesi przyznają, że ich poprzednicy doprowadzili firmy do stanu tragicznego. Nie widzą w związku z tym innego wyjścia jak doniesienie do prokuratury. Jakie podejrzenia uzasadniają taki krok?


REKLAMA

Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowych

Jeszcze w ubiegłym roku firma prowadziła bezprawne operacje finansowe korzystając z pieniędzy powierzonych jej przez wspólnoty mieszkaniowe. Zarządzane przez PUM wspólnoty mieszkaniowe podejmowały uchwały na mocy których pieniądze zgromadzone na funduszu remontowym mogą być wykorzystywane wyłącznie na cele remontowe danej wspólnoty. W praktyce jednak kasa przeznaczana była bez jakichkolwiek podstaw prawnych, a nawet wiedzy zarządów wspólnot na finansowanie bieżącej działalności PUM.

Zdaniem prezesa Bukowskiego naraziło to spółkę na spadek płynności finansowej i wzrost zobowiązań wobec wspólnot mieszkaniowych. Za nieprawidłowości miałby odpowiedzieć były prezes PUM oraz księgowa firmy. O fatalnych relacjach pomiędzy PUM, a wspólnotami mieszkaniowymi pisaliśmy wielokrotnie (m.in.: 2015, 2018).

Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej

Prezes Jędruszczuk odwołał się do raportu z zakonczonej właśnie kontroli NIK. Wynika z niego, że Izba negatywnie ocenia działalność spółki w latach 2016-2018.
Zarząd spółki nie zaktualizował planów modernizacji i rozwoju systemu ciepłowniczego miasta Chełm na lata 2019-2021. Nie przyjął planów inwestycji, których celem byłoby ograniczenie emisji dwutlenku siarki i tlenków azotu do poziomów wskazanych w obowiązujących standardach emisyjnych. Dzisiaj ta inwestycja wymaga nakładów rzędu 90 mln zł – na tyle wyceniła ją PGE S.A., która zainteresowana jest przejęciem MPEC (więcej tutaj).

Prezes przytoczył także inne przykłady nieprawidłowości ujawnionych przez NIK:
  • Zakup 10,5 tys. ton węgla o parametrach niezgodnych z zawartą umową.
  • Brak skutecznych działań obniżających koszty zakupu węgla (możliwe szkody w 2018 roku mogły sięgnąć  blisko 1,5  mln zł.
  • Mimo pogarszającej się sytuacji ekonomicznej spółki, zarząd zrezygnował z opłat za przyłączenia do sieci ciepłowniczej. Dzięki temu w ciągu trzech lat do kasy MPEC nie trafiło 420 tys. zł.
  • Zarząd zawierał umowy sponsoringu na kwoty 181 tys. zł, udzielał darowizn na 390 tys. zł, a nawet pożyczek na kwotę 1 mln 200 tys. zł.

Prezes Jędruszczuk nie ma wątpliwości –  udzielanie kredytów nie ma nic wspólnego ze statutową działalnością spółki MPEC oraz sferą użyteczności publicznej. Zwłaszcza, że pożyczek udzielano w czasie, kiedy sama spółka dla podtrzymania działalności musiała zaciągać kredyty.

Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej

Prezes Czarnecki swoim poprzednikom zarzuca wyrządzenie szkody majątkowej znacznych rozmiarów spółce w skutek nadużycia udzielonych prezesowi zarządu uprawnień.

Jego zdaniem były prezes zawierał umowy cywilno-prawne, które dla spółki były niekorzystne. Jeszcze przed ich podpisaniem wiadomo było, że spowodują straty. Koronnym przykładem takiej umowy jest umowa z miastem Chełm na odbieranie nieczystości. Spółka notuje obecnie comiesięczną stratę z tego tytułu.

Szokujący wydaje się jednak zarzut dotyczący modernizacji (lata 2013-2015) oczyszczalni ścieków. Inwestycja została zrealizowana z pieniędzy unijnych, środków własnych spółki oraz kredytu bankowego. Pierwotnie zakładano, że część kosztów modernizacji oczyszczalni sfinansuje chełmski samorząd. Miał dołożyć niebagatelną kwotę 10 mln zł. Tymczasem już w trakcie realizacji inwestycji spółka poprosiła, by miasto… zmniejszyło tę kwotę do 2 mln zł!
Ostatecznie samorząd nie dołożył do tego przedsięwzięcia nawet złotówki.
Kłopot w tym, że zdaniem prezesa Czarneckiego  nie udało się znaleźć żadnych dokumentów, na podstawie których Urząd Miasta zwolniony został z obowiązku wpłaty tych pieniędzy. Z ekonomicznego punktu widzenia te decyzje ówczesnych władz MPGK wydają się absurdalne. Spółka musiała bowiem  zaciągnąć kredyt w wysokości 24 mln zł.

***

O pogarszającej się kondycji miejskich spółek pisaliśmy od lat. Pisaliśmy również, że nie robi to na władzach miasta żadnego wrażenia, zaś prezesi są systematycznie doceniani – przypominamy choćby tekst „Rosną straty chełmskich spółek komunalnych. Pensje ich prezesów… też rosną„.

Zdjęcie wyróżniające: Media społecznościowe UM Chełm

Napisz komentarz

Wysłanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu Publikowania Komentarzy na portalu chelmski.eu. Oświadczam, że jestem świadomy/a konsekwencji prawnych za jego naruszanie. Jednocześnie wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (Adres e-mail, adres IP) przez Wydawcę

  • remek
    o 14:55

    Andrzej Sawa
    11 lipca 2019 o 12:35

    Chyba Wald ma rację.Chełm nie ma 90 milionów na samodzielną zabawę w ciepło.

    Panie Sawa . Takie jest właśnie klasyczne myślenie postkolonialne.
    My nic nie umiemy , nic nie wiemy i na niczym się nie znamy.
    Przyjadą ” chłopcy z Europy” i oni nas wybawią! Oczywiście przyjadą , wydoją i sobie pojadą a nas zostawią w ” czarne dziurze”. To jest klasyczny postkolonializm a my niby jesteśmy w Europie!
    Czy nas stać tylko na tyle?

    + 22
    - 22
  • remek
    o 14:48

    Panie Sawa . Fachowo to się nazywa w prawie ” subsumcja”. Moim zdaniem to co tu piszą , to się nie da .
    To wyłącznie amatorszczyzna i PR.

    + 22
    - 22
  • Andrzej Sawa
    o 12:38

    A co do tematu prokuratura i spółki,to jest pytanie,czy oczywista niegospodarnosc poprzedniej ekipy da się opisać Kodeksem Karnym.

    + 22
    - 22
  • Andrzej Sawa
    o 12:35

    Chyba Wald ma rację.Chełm nie ma 90 milionów na samodzielną zabawę w ciepło.
    A to,że „obcy” będą dawać części mieszkańców ciepło,to prąd i gaz też sprzedają”obcy”.
    Pytanie zasadnicze – czy ekipa Banaszka potrafi odpowiednio drogo sprzedać MPEC,no bo ile jest on wart,no i ile da radę utargować,a 31 grudnia 22 już niedługo.

    + 22
    - 22
  • remek
    o 21:09

    Waldi. To nie prawda. Pan Sawa zaraz nam przedstawi kilka mądrych rozwiązań tego problemu.
    Prawda Panie Sawa ? I wtedy dyskusja mertytorczyna rozkwitnie zgodnie z Pana życzeniem Panie Sawa. Czekamy na mądry Pana głos w tej sprawie.

    + 22
    - 22
  • Wald
    o 20:02

    Meritum panie Sawa jest takie, że takie gigant jak na chełmski rynek mpec i mpgk maja długi.i straty i nie wiadomo jak tej matni wyjść. Jedynie rozsądnym wydaje się przejęcie prze Energię mpecu. 🏪💪

    + 22
    - 22
  • Andrzej Sawa
    o 17:55

    Wy o pseudo,a meritum?Zdycha.

    + 22
    - 22
  • Prokurator Robert Scurvy
    o 06:24

    Wszystko sie zgadza zbig ale koniecznie trzeba dodac ze SI Witkiewicz uzywal pseudonimu Witkacy zeby odroznic sie od wtedy bardziej slawnego ojca. Z szacunku dla fantazji artysty mozemy mowic ze autorem Szewcow byl Witkacy. Wykreowal postac PRS obrzydla i niesympatyczna bedaca emanacja wladzy , nie jedyna alegoryczna.

    + 22
    - 22
  • zbig
    o 22:06

    Maar , ” Prokurator Robert Scurvy” to fikcyjna postać literacka z „Szewcow” S. I. Witkiewicz .
    Co nie oznacza że facet ma coś wspólnego z prokuraturą. Jaśniej już chyba nie można.
    Wziął sobie taki nick bo chciał , to wszystko.

    + 22
    - 22
  • Prokurator Robert Scurvy
    o 21:34

    Maar jestem prokurator od literatury a nie od przekrętów kryminalnych, tym bardziej gdy ich nie znam. Wyluzuj to tylko zarty.

    + 22
    - 22
  • REKLAMA
    Nowy rozkład jazdy CLA
    311
    Będzie więcej połączeń kolejowych
    646
    Dreszera i Ceramiczna do remontu
    822
    Drzewa to zielone płuca naszego miasta. Chrońmy je!
    1 471
    Spółki miejskie. Czas działań
    1 574
    REKLAMA