REKLAMA
Tragedia na służbie
FacebookTwitterGoogle+EmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Dzisiaj rano na terenie przejścia granicznego w Dorohusku zastrzelił się pełniący tam służbę funkcjonariusz Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Trwa wyjaśnianie sprawy pod okiem chełmskiej prokuratury.  Jak dotąd, udało się ustalić, że wczesnym rankiem mężczyzna wyszedł z pomieszczenia mówiąc kolegom, że idzie do toalety. Ponieważ długo nie wracał, zaniepokojeni funkcjonariusze poszli sprawdzić, co się dzieje. Znaleźli go z przestrzeloną głową, opartego o drzewo. Okoliczności wskazują na samobójstwo.

Sprawa wstrząsnęła środowiskiem NOSG. Mężczyzna służył w straży granicznej zaledwie od kilku lat. Był lubiany przez kolegów i nagradzany za służbę przez przełożonych. Śledztwo jest w toku.

REKLAMA
Napisz komentarz

Wysłanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu Publikowania Komentarzy na portalu chelmski.eu. Oświadczam, że jestem świadomy/a konsekwencji prawnych za jego naruszanie. Jednocześnie wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (Adres e-mail, adres IP) przez Wydawcę

  • natan
    o 21:18

    W SG dzieje się źle…..niestety. Ludzie chętniej by pracowali ale często są pomiatani, poniżani. Przełożony swoje stresy często wyładowuje na podwładnych. Ta sytuacja dot. wielu ludzi w SG. Taki niestety jest dobór kadr. Bardzo niefortunny i zły. Dobry przełożony to taki który wymaga ale też rozmawia szczerze ze swoimi podwładnymi. Na tym się buduje autorytet. Mam wrażenie, że góra oderwała się całkowicie od dołu…Nie chcę tu tylko narzekać bo znam też normalnych uczciwych ludzi służących w tej formacji. Ale zmam też takich którzy- klną pomiatają i poniżają. Niestety zajmują wysokie stanowiska. Już dawno wyzbyli się sumienia. Kieruje nimi tylko chęć zysku. Wszystko zrobią żeby tylko się lansować więcej zarabiać, dostawać większe premie kwartalne. Zajmują przy tym 1 ławki w kościołach a są pełni pychy i zakłamania. To oni najczęściej tolerują poniżanie i mobing. Naciskają na karanie i zaostrzanie kar, zamiast rozmawiać i zrozumieć drugiego….Znałem komendantów oddziałów dla których każdy był śmieciem….a sami tylko hulali, pili byli wulgarni i mieli dziwne układy….Brak im było podstaw kultury. Często – alkoholicy. Ale na zewnątrz byli oceniani bardzo dobrze jako super organizatorzy…jak bardzo pozory mylą…Ludzie odchodzą masowo z SG bo się ich nie szanuje nie rozmawia z nimi, pomiata się nimi, wyzywa ich. Warszawa tylko wymaga bo struktury na górze są rozbudowane ….a na dole nie ma już kto tego robić. Komendanci oddziałów boją się powiedzieć prawdy. I przykro to powiedzieć ale w większości ta kadra dowódcza nie jest w stanie wprowadzić żadnych zmian i polepszyć przynajmniej atmosfery. Ludzie z siebie dadzą więcej ale trzeba ich docenić zrozumieć…żeby do nich dotarło, że są ludźmi, że są potrzebni i doceniani. To co się wydarzyło w nadbużańskim może zdarzyć się w całej SG. Wszystko to pewnie wpłynęło na śmierć młodego człowieka. Wielkie wyrazy współczucia dla rodziny i przyjaciół młodego funkcjonariusza.

    + 22
    - 22
  • xxx
    o 01:59

    Rankiem na terenie przejścia nikt o tym nie wiedział :/ gdyby nie pełniąca służbę funkcjonariusza razem ze (śp) kolegą to by go nikt nie znalazł… Dobrze że koleżanka usłyszała strzał pistoletu 😂😂😂😂 bo naprawdę ciężko było by znaleźć sprawcę i byśmy na niego natrafili dopiero we wrześniu jak pojdziemy do lasu na tak zwane papierzaki 😂

    + 22
    - 22
  • xxx
    o 01:47

    Nie na przejściu tylko w lesie w hisynnym o 3:20 w nocy

    + 22
    - 22
  • REKLAMA
    Oficjalnie: Jakub Banaszek Prezydentem Chełma
    9 459
    Święto Niepodległej w Chełmie
    1 713
    W niedzielę Chełm wybiera
    3 215
    Mikus apeluje o poparcie Banaszka: ,,Kiedy Grabczukowie i Raniewicz są wiarygodni?”
    4 550
    Opinie: Jak Raniewicz chodzi własnymi drogami
    4 402
    REKLAMA