REKLAMA
Twarzą do sąsiadów
FacebookTwitterGoogle+EmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Rozmowa z Leszkiem Czaplą, prezesem zarządu Chełmskiej Izby Gospodarczej

Pańskie zawodowe życie od dawna związane jest z naszym wschodnim sąsiadem.  Jakie ma Pan doświadczenia we współpracy z Ukrainą?

Od prawie 20 lat jestem bezpośrednio zwiany z szeroko rozumianym biznesem na Ukrainie. Swoją aktywność rozpoczynałem w czasach, gdy powstawał pierwszy na Ukrainie bank ze 100% polskim kapitałem. Po kilku latach w bankowości przeszedłem do biznesu. Od 2010 zacząłem własny biznes. Doświadczenia te doprowadziły w 2013 do powstania Chełmskiej Izby Gospodarczej. Niespełna rok później (marzec 2014) we współpracy z blisko 20 obwodowymi izbami handlowo- przemysłowymi na Ukrainie stworzyliśmy i realizujemy „Transgraniczny program wsparcia przedsiębiorstw”. Nasi partnerzy to organizacje z całej Ukrainy. Od Łucka przez Kijów aż po Chersoń i Charków.

Wkrótce minie pół roku od chwili umożliwienia Ukraińcom wjazdu do UE bez konieczności posiadania wizy. Czy w Pańskiej ocenie ta zmiana wpłynęła jakoś na lokalny biznes, a zwłaszcza rynek pracy?

Dokładnie rzecz biorąc z tego dobrodziejstwa skorzystać mogą tylko posiadacze paszportów biometrycznych. Na razie taki dokument posiada niewielki odsetek obywateli Ukrainy. Podstawą ich przyjazdu do Polski wciąż więc pozostaje wiza: turystyczna, biznesowa czy robocza. Tak więc wprowadzone ułatwienia na razie nie mają wielkiego oddziaływania na nasz czy europejski rynek pracy.

W mojej ocenie większe znaczenie dla korzyści gospodarczych i pozyskiwania siły roboczej ma przyspieszenie i usprawnienie pracy polskich placówek konsularnych na Ukrainie. W bardziej konkretnym wymiarze zwróciłbym też uwagę na zauważalny ale z punktu widzenia Chełma stanowczo nie wykorzystany wzrost liczby regularnych linii autobusowych i pojawienie się lokalnych połączeń kolejowych. Dla rejsowych autobusów z Ukrainy miasto Chełm jest z reguły jedynie miejscem przystankowym. Uruchomione niedawno połączenie kolejowe Kowel – Chełm z punktu widzenia korzyści gospodarczych dla miasta, jest konstrukcją słabą. Jeżeli Ukrainiec chciałby przyjechać do nas na zakupy,  to ma na nie równo godzinę, od 13.40 do 14.51 – o tej porze pociąg wraca do Kowla. Na szczęście już od 10 grudnia będą dwa pociągi tej relacji. Rano i po południu. Trzeba to wykorzystać.

Czy Pańskim zdaniem jest to kraj gdzie można robić dobre interesy? Także te na małą – przygraniczną skalę?

Z Ukrainą można robić dobre interesy. Granica od niepamiętnych czasów stanowi źródło dochodów dla ludności zamieszkującej w jej sąsiedztwie, oparte na znaczących różnic cen po obu stronach granicy. Zwykle obejmują one szeroką gamę towarów i usług. Generuje to powstawanie tych małych i tych całkiem znacznych interesów. Coraz większe znaczenie ma czynnik migracyjny czyli import ukraińskiej siły roboczej. Dołóżmy do tego stale rosnącą liczbę rejestrowanych w Polsce spółek z kapitałem ukraińskim, ponad 50-tysięczną rzeszę ukraińskich studentów w Polsce i znaczną liczbę – nie tylko zakupowych – turystów z Ukrainy. Wbrew temu co często myślimy – nie przyjeżdżają do nas ludzie biedni. Przyjeżdżają stosunkowo nieźle sytuowani i wykształceni.  Krótko mówią Ukraińcy to źródło siły roboczej i kapitału – zarówno ludzkiego jak i finansowego.

Jak Chełm mógłby wykorzystać obecną koniunkturę w stosunkach gospodarczych z Ukrainą.

Mamy do czynienia z pewnym paradoksem. Chełm jest jedynym dużym miastem w naszym województwie, które leży w strefie tzw. małego ruchu granicznego. Faktu tego nie potrafimy wykorzystać Przez Chełm prowadzi droga do przejścia granicznego w Dorohusku, przez które przechodzi blisko połowa całej wymiany gospodarczej z Ukrainą. Korzyści jakie odnosi z tego tytułu miasto Chełm są znikome.

Chełmskie firmy pracujące na rzecz obsługi granicznego ruchu towarowego zajmują się głównie logistyką czy spedycją. Brak jest firm oferujących usługi magazynowe i powiązane. Brak firm produkcyjnych w branżach tradycyjnie interesujących potencjalnych ukraińskich kontrahentów. Niewiele jest dużych hurtowni, a te, które działają nastawione są głównie na klientów detalicznych. Patrząc szerzej – nie ma w Chełmie i okolicy podmiotów uczestniczących w wymianie gospodarczej na większą skalę. Jesteśmy nastawieni na klienta indywidualnego. Niestety, jego też nie możemy należycie obsłużyć. Brak jest sieci tanich hoteli. Chełm jest ubogi w centra czy galerie handlowe. System informacji gospodarczej dla Ukraińców nie istnieje. Brakuje materiałów informacyjnych. Samorządy nastawione na osiąganie korzyści gospodarczych z przygranicznego położenia, tworzą specjalne komórki dla przyciągnięcia turystów, biznesu i siły roboczej od sąsiadów. W Chełmie trudno zauważyć taką specjalizację.  Brakuje nie tylko materiałów w języku ukraińskim i/lub rosyjskim, ale i osób znających te języki. Realnie, władze miasta nie utrzymują z samorządami ukraińskimi żadnych relacji, które wspierałyby współpracę gospodarczą. Na palcach jednej ręki można policzyć wizyty gospodarcze włodarzy naszego miasta, które tej współpracy by sprzyjały. Dyskusyjne są również kierunki istniejącej już współpracy lub ich charakter. Generalnie, widzę potrzebę przedyskutowania na nowo aktywności miasta na Ukrainie, i to z udziałem środowiska gospodarczego obydwu powiatów chełmskich.

Co należy zrobić żeby mieszkańcy i biznes Chełm i okolic w większym stopniu korzystali z ukraińskiej szansy?

Konieczne jest opracowanie i przeprowadzanie kampanii informacyjno-promocyjnej na Ukrainie. Powinna być kierowana do ukraińskiego biznesu i opinii publicznej tego kraju. Musimy pokazywać tam  możliwości, jakie posiada Chełm nasz region. W ślad za tym trzeba podjąć wysiłek na rzecz inicjowania rodzinnych lub spółdzielczych przedsięwzięć gospodarczych, oferujących usługi w zakresie obsługi przygranicznej wymiany towarowej lub osobowej. Dotyczy to zwłaszcza przedsiębiorstw z siedzibą na terenie miasta lub gminy Chełm. Pamiętajmy też o rozwoju infrastruktury turystycznej, a zwłaszcza taniej bazy noclegowej. Nie wolno też zapominać o szeroko rozumianej ofercie kulturalnej i systematycznym poszerzaniu oferty edukacyjnej szkół i uczelni mających u nas swoje siedziby. Jednakże sądzę, iż wszystkie te działania winna poprzedzić szeroka dyskusja publiczna. Nie do końca jestem przekonany, czy lokalna społeczność ma pełną świadomość zachodzących zmian i potrzeby ich przyśpieszenia.

Kto miałby się zająć realizacją tak sformowanych zadań? Przecież sam biznes, nawet  wspierany prze Chełmską Izbę Gospodarczą, sobie raczej nie poradzi…

Podstawowym celem dla miasta Chełm winno być promowanie, inicjowanie i wsparcie mikro małego i średniego mającego siedzibę w Chełmie funkcjonującego w ramach realizacji obsługi przygranicznej wymiany handlowej i ruchu osobowego. To zadanie powinien wziąć na siebie samorząd miasta Chełm. Jest gospodarzem na tym terenie i posiada obowiązki w zakresie tworzenia warunków dla rozwoju lokalnego biznesu. Oczywiście wszystkie działania powinny być realizowane we współpracy z samymi przedsiębiorcami i instytucjami wsparcia oraz organizacjami pozarządowymi. Jako największy samorząd w regionie, miasto Chełm powinno zaprosić do współpracy inne samorządy, zwłaszcza te powiatowe i nadgraniczne, i przejąć inicjatywę na rzecz kreowania i  rozwoju współpracy samorządów przygranicznych Polski i Ukrainy, acz nie tylko. Włodarze miasta powinni mieć stałe i osobiste relacje z samorządowcami Ukrainy oraz ze znaczącymi instytucjami otoczenia biznesu po obydwu stronach granicy. Zwłaszcza w miastach takich jak Łuck i Równe oraz Włodzimierz Wołyński i Nowowołyńsk , w którym funkcjonuje kilka dużych przedsiębiorstw i kilkanaście małych i średnich, i to z kapitałem zagranicznym. A także prowadzić aktywną politykę promocyjną na terenie całej Ukrainy. Trzeba się ustawić do naszych sąsiadów twarzą,  a nie plecami.

 

Komentarze

  • Arlets
    o 14:51

    Wiola nie, rozumie twojego uwielbienia dla Fiszowej. Ale zauważ źe tu ludzie rozmawiają o pomysłach na wykorzystanie położenić Chełma. Masz pomysł to opisz. Jak nie to oceń inne. A pochwały zostaw jak ją zobaczysz.

    + 22
    - 22
  • wiola
    o 07:34

    Zgadzam się z Aldoną i Agą. Władze naszego miasta a szczególine Pani Prezydent Agata Fisz prowadzą bardzo dobrą politykę. Mamy sukcesy we współpracy nie tylko z Ukrainą. Popatrzcie jak Uraincy do naszego pięknego Parku Wodnego przyjeżdżają. Inni nam zazdroszczą.

    + 22
    - 22
  • Aldona
    o 07:28

    Miasto Chełm posiada zasoby, które prowadzą bardzo dobrą współpracę z sąsiadami z Ukrainą i innymi krajami z UE. Ostatnio odbyła się konferencja dotyczącą Ukrainy. Pełny sukces.

    + 22
    - 22
  • Magda
    o 09:56

    Rzeczywiście nie ma w mieście instytucji , która zajmowała by się całościowo współpracą z Ukrainą, Ukraincami na miejscu. Może Izba wzięła by na siebie takie zadanie przy wsparciu miasta?

    + 22
    - 22
  • zygap
    o 09:48

    A może by ktoś pomyślał o wywalczeniu pieszego przejścIan granicznego w Dorohusk?!

    + 22
    - 22
  • Aga
    o 07:33

    Pani Agata Fisz to najlepszy prezydent Chełma w historii. Takiego prezydenta zazdroszczą nam inne miasta. Dziękujemy.

    + 22
    - 22
  • Zbycho
    o 07:22

    Samorząd ma za zadanie zarządzanie zasobami miasta. Nie powinien wtrącać się w sprawy biznesu. Niech firmy radzą sobie same.

    + 22
    - 22
  • REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA