REKLAMA
Baner  promocyjny Triada/BUR
Baner promocyjny Triada/BUR
,
Dróżnik skazany
FacebookTwitterEmailMessengerLinkedInPrint

Na rok i osiem miesięcy pozbawienia wolności skazany został dróżnik, który na czas nie opuścił szlabanów na przejeździe kolejowym przy ul. Metalowej. Wyrok nie jest prawomocny.

Reklama
W chełmskim sądzie dobiegł końca proces w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło na początku  kwietnia ubiegłego roku. Na strzeżonym przejeździe kolejowym przy ul. Metalowej samochód osobowy zderzył się z pociągiem. Na miejscu zginęła wówczas 51-letnia chełmianka kierująca samochodem, a kilka dni później w szpitalu zmarła towarzysząca jej 14-letnia córka. Szlabany na przejeździe nie zostały w porę opuszczone.

50-letni dróżnik był trzeźwy. Nie potrafił wyjaśnić swojego zaniedbania. Przed sądem zeznał, że przyjął i odnotował w dokumentacji sygnał, że ze stacji Zawadówka ruszył pociąg w stronę Chełma. Potem poszedł na chwilę do toalety. Kiedy z niej wyszedł, usłyszał sygnał pociągu, ale na opuszczenie szlabanów było już za późno.

Sąd skazał dróżnika na rok i osiem miesięcy pozbawienia wolności. Mężczyzna przez pięć lat nie będzie też mógł też wykonywać zawodu. Wyrok nie jest prawomocny.

No votes yet.
Please wait...
Napisz komentarz
  • PKP powinna zapłacić grube miliony odszkodowania to by sie nauczyli tworzyć systemy bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Po przekazaniu sygnału, że pociąg wyjeżdża z Zawadówki powinien się szlaban zamykać automatycznie. Dróżnik ewentualnie może zweryfikować. Tym razem miał sraczkę a co będzie jak zemdleje, czy kolejny wypadek? W jakim wieku my żyjemy?

    No votes yet.
    Please wait...
  • Napisz komentarz lub odpowiedz na już istniejący

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    *

    Reklama