REKLAMA
,
Epidemia nie odpuszcza. Jak bezpiecznie wyjść z domu?
FacebookTwitterEmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Epidemia koronawirusa nie odpuszcza. Ostatnie dni to nowe rekordy liczby zakażeń potwierdzonych badaniami laboratoryjnymi w Polsce. Niemniej rząd luzuje restrykcje. Przez nami kolejny ciepły weekend i rozterki: jak bezpiecznie wyjść z domu, by się nie zarazić?

Reklama

Koronawirus jest wysoce zaraźliwym patogenem, który łatwo przenosi się z człowieka na człowieka. Dotychczasowe obserwacje przebiegu zarażeń pokazują, że COVID-19 jest też podstępną chorobą, która rozprzestrzenia się bezobjawowo. Możemy zarażać innych, nawet gdy sami nie mamy symptomów choroby i o niej nie wiemy. Jeśli zachowujemy dystans ok. 2 metrów lub nosimy maski w miejscach większego zagęszczenia, ryzyko zarażenia koronawirusem spada o 75 proc., a zdaniem niektórych nawet o 90 proc.

Zachowaj czujność

Ponowne otwarcie gospodarki i powrót do „normalności” z punktu widzenia naszego zdrowia psychicznego i ekonomii, są bardzo ważne. Niemniej nie możemy zapomnieć o podstawowym zabezpieczeniu siebie. Pandemia się nie skończyła. Codziennie słyszymy o nowych ogniskach choroby, które często pojawiają się w zakładach pracy. Np. ostatnio w urzędzie miasta w Świdniku, a niedawno także w naszym mieście.
Wirusolodzy i epidemiolodzy ostrzegają też przed kolejną falą infekcji spowodowaną otwieraniem się na bliższe kontakty międzyludzkie. Dopóki więc nie powstanie szczepionka lub nie wytworzy się odporność zbiorową, ryzyko narażenia siebie czy innych na zachorowanie jest realne. Chyba, że do zniesienia blokad podejdziemy odpowiedzialnie.

Osłona twarzy nie gwarantuje sukcesu bez przestrzegania innych zaleceń. Tedros Adhanom Ghebreyesus, szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), na ostatniej konferencji podkreślał:

– Same maski nie chronią przed COVID-19. Nie mogą zastąpić utrzymywania dystansu społecznego, mycia rąk oraz innych środków zapobiegawczych.

Dlatego maski zostają. Zgodnie z wytycznymi rządowymi, zasłaniamy twarz w miejscach, gdzie zachowanie dystansu nie jest możliwe. Jest również lista miejsc, gdzie maseczki są nadal obowiązkowe: komunikacja miejska, sklepy, teatry, kina, miejsca pracy, jeśli nie ma zapewnionej odpowiedniej odległości, siłownie czy salony kosmetyczne. Podobną rekomendacje wydała też ostatnio WHO.

Na długie miesiące, a może lata, bo nic nie wskazuje na to, że problem COVID-19 szybko zniknie, zmieni się też podróżowanie. Normą zapewne stanie się noszenie maseczek podczas podróży międzymiastowych i międzynarodowych. Unia Europejska 20 maja wydała wytyczne, zgodnie z którymi pasażerowie samolotów będą musieli mieć osłonę twarzy przez cały lot.

 Maski w przestrzeni publicznej

Maski rutynowo są noszone w Chinach, Korei Południowej i innych państwach regionu. Profesor Sui Huang z Instytutu Biologii Systemowej w swoim raporcie „COVID-19: Dlaczego wszyscy powinniśmy nosić maski – nowe uzasadnienie naukowe” pisze, że powszechne użycie masek w krajach azjatyckich wpłynęło na „wypłaszczenie krzywej wzrostu zachorowań”. Wprawdzie noszenie masek nie likwiduje całkowicie zagrożenia, ale może je ograniczyć.

W Polsce, jak w innych krajach Zachodu, osłanianie twarzy i nosa budziło dyskusje. Środowisko naukowe jednak w większości mówi jednym głosem: maseczki chronią innych, a do tego stanowią barierę dla bakterii, grzybów i wirusów. Na ile skuteczną, zależy od rodzaju użytej ochrony.

WHO zaleca, by maski składały się z trzech różnych warstw. Badania naukowe m.in. z Uniwersytetu Edynburskiego i Heriot-Watt University pokazują też, że najskuteczniej z patogenami radzą sobie maski wyposażone w filtry węglowe o minimalnym wskaźniku N95. Oznacza to, że na włókninie filtrującej zatrzymuje się przynajmniej 95 proc. wirusów i bakterii oraz innych cząsteczek o wielkości 0,2 µm. W porównaniu zwykła bawełniana osłona absorbuje co najwyżej 20 proc. patogenów.

Co ważne,  maseczek nie nosimy cały czas. Dobrze robić przerwy. Nie zapominajmy też o odpowiedniej jej dezynfekcji.  Wirusy, grzyby i bakterie mogą się na niej osadzać. W czasie używania zawilgaca się też jej wnętrze. Więc po pierwsze, przed zdjęciem maski myjemy ręce i staramy się nie dotykać jej części zewnętrznej. Samą maskę najlepiej uprać lub wyczyścić płynem na bazie alkoholu, natomiast skutecznym sposobem dezynfekcji filtra jest jego „wypiekanie” przez 30 min w piekarniku nagrzanym do 70 stopni – mówi Agnieszka Pałac z firmy Medpatent.

Nie dotykaj, zachowaj dystans, korzystaj z automatów

Co jeszcze robić, by zmniejszyć ryzyko zakażenia? Jak najmniej używajmy dłoni. Zamiast posłużmy się inną częścią ciała. Powitanie łokciem od dwóch miesięcy nikogo nie dziwi. Ta część ciała świetnie nadaje się też do otwierania drzwi, a nawet wciskania guzików w windzie. PIN możemy wbić kostkami zamiast opuszkami palców. I jeśli tylko się da, korzystajmy z opcji automatycznych. Światła na przejściach i drzwi w komunikacji działają bez naszego udziału.

Mimo zniesienia limitów dotyczących liczby osób w sklepie, zachowajmy dystans. Odsunięcie się od kogoś w kolejce nie jest obecnie czymś dziwnym, a oczekiwanym. W trosce o siebie i innych nie dotykajmy produktów w sklepie gołą dłonią. A w domu, co możesz, porządnie umyj lub przetrzyj ściereczką nasączoną płynem dezynfekcyjnym. Regularnie dezynfekuj telefon i swój samochód. Szczególnie kierownicę oraz dźwignię zmiany biegów. I oczywiście jak najczęściej myj ręce.

No votes yet.
Please wait...
Napisz komentarz
  • Typki bez maseczek zwracam uwagę i słyszę chamskie uwagi.CoWy na to?

    No votes yet.
    Please wait...
  • Napisz komentarz lub odpowiedz na już istniejący

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    *

    Reklama
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    Jutro radni uchwalą budżet
    AKTUALIZACJA. Radni uchwalą budżet
    Budżet (coraz mniej) obywatelski
    Budżet (coraz mniej) Obywatelski
    Rośnie dług Chełma
    Rośnie dług Chełma
    Ostrożnie na Obłońskiej!
    Ostrożnie na Obłońskiej!
    Katastrofa dopiero przed nami?
    Katastrofa dopiero przed nami?
    REKLAMA