REKLAMA
Baner  promocyjny Triada/BUR
Baner promocyjny Triada/BUR
,
Grupa przestępcza rozbita
FacebookTwitterEmailMessengerLinkedInPrint

Grupa zajmowała się przemytem wyrobów tytoniowych z Ukrainy do Polski oraz krajów Europy Zachodniej. Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali ostatnio w tej sprawie pięć kolejnych osób.

Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału SG, działając pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, zatrzymali członków międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej. Grupa zajmowała się przemytem wyrobów tytoniowych z Ukrainy do Polski oraz krajów Europy Zachodniej.

Pod koniec kwietnia br. na terenie woj. lubelskiego doszło do zatrzymania pięciu obywateli Polski. Jest to już kolejny etap prowadzonego śledztwa, w ramach którego wcześniej zatrzymano 51 członków grupy przestępczej.

Z ustaleń śledztwa wynika, że w okresie od czerwca 2013 r. do grudnia 2018 r., na terenie województwa lubelskiego, a także na terytorium Ukrainy działała zorganizowana grupa przestępcza. Jej członkowie organizowali przemyt wyrobów akcyzowych z terytorium Ukrainy do Polski, przez rzekę graniczną Bug. Następnie towar był pakowany do pojazdów i rozwożony do różnych miejsc na terenie kraju i za granicę.

Sprawcy sprowadzali, nabywali, przechowywali i przewozili wyroby akcyzowe w postaci nie mniej niż 5 mln paczek papierosów nie oznaczonych polskimi znakami skarbowymi akcyzy i bez zgłoszenia celnego. Tak narazili Skarb Państwa na uszczuplenie celne i podatkowe w łącznej wartości około 70 mln zł.

W trakcie działań funkcjonariusze przeszukali również kilka posesji, na których ujawnili i zabezpieczyli mienie (środki finansowe oraz pojazdy) o łącznej wartości 1,8 mln zł.

Wobec dwóch osób zatrzymanych, na wniosek prokuratury, sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Zaś wobec pozostałych zatrzymanych, zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego. Podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

No votes yet.
Please wait...
Tagi
Napisz komentarz

Napisz komentarz lub odpowiedz na już istniejący

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*