REKLAMA
,
Jak zaoszczędzić na oświacie?
FacebookTwitterEmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Organizacyjny bon oświatowy to pomysł chełmskiego samorządu na oszczędności. Nie obejdzie się bez zwolnień w szkołach.

Reklama

Władze miasta znalazły sposób na ograniczenie wydatków ponoszonych przez budżet na oświatę. To organizacyjny bon oświatowy.

Przeprowadzony niedawno audyt finansów Chełma wykazał jednoznacznie, że miasto jest w wyjątkowo trudnej sytuacji finansowej (więcej pisaliśmy o tym tutaj).
Firma Aesco Group przygotowująca raport radzi, by dla uzdrowienia sytuacji miasta wprowadzić „ostre cięcie wydatków”. Konieczność ograniczenia kosztów widzi głównie w systemie szkolnictwa.

– Oświata to połowa wydatków miasta. Bez jej ruszenia miasto nie wyjdzie z problemów finansowych – twierdzi Mariusz Gołaszewski, prezes zarządu Aesco Group.

Jak odniósł się do tego ratusz? Pomysłem na zmniejszenie kosztów ma być organizacyjny bon oświatowy. To metoda, która oddaje w ręce dyrektorów szkół pełną autonomię w zakresie kierowania placówką, w tym zatrudniania i zwalniania pracowników. Parametryzację zatrudnienia w oświacie, przez ustalanie limitu etatów, sprawdzono w wielu samorządach w kraju.

O co chodzi?

Jak czytamy na portalu Dziennik Warto wiedzieć, przy tej metodzie korzysta się z tzw. zasadniczego wskaźnika organizacji liczby godzin nauczyciela (mającego etat 18 godzinny), które „idą za jednym uczniem” szkoły, która realizuje wymagane prawem oświatowym zajęcia. Wskaźniki organizacji ustala się odrębnie dla poszczególnych etapów edukacyjnych i rodzajów szkół (bo mają one różne ramowe plany nauczania).
Oprócz zasadniczego wskaźnika organizacji (który można specyfikować dla nauczycieli prowadzących lekcje, zajęcia pozalekcyjne lub zajęcia wsparcia pedagogicznego) ustala się wskaźniki organizacji dla etatów dodatkowych, wynikających np. ze zniżki godzin dyrektora i doradcy metodycznego i wskaźniki organizacji dla administracji i obsługi.
Po przemnożeniu liczby uczniów przez wskaźnik organizacji otrzymujemy limit określający maksymalną liczbę etatów nauczycieli. Koszty zatrudnienia nauczycieli wynikają z limitu oraz „cen” nauczycieli.

– Bon oświatowy skupia się przede wszystkim na przeliczeniu środków finansowych, idących za konkretnym uczniem – wyjaśnia Dorota Cieślik, dyrektor Departamentu Edukacji i Sportu Urzędu Miasta w Chełmie w rozmowie z Radiem Lublin. – Zaś bon organizacyjny, w którego kierunku my zmierzamy, to rozwiązanie skupiające się na uczniu, a sfera finansowa w nim jest drugorzędna. Przełożone jest to na racjonalizację zatrudnienia nauczyciela, czyli uczeń generuje konkretną liczbę godzin, które są przyporządkowane do nauczyciela, co ostatecznie przekłada się na etat. Bon organizacyjny, który przyjęliśmy, to rozwiązanie porządkujące formy związane z liczebnością kadry, jaka jest niezbędna do realizacji w pełni zadań oświatowych przez daną szkołę. Odnosi się zarówno do etatów nauczycielskich, jak i etatów administracji czy obsługi. To dyrektor placówki, widząc możliwości i potrzeby szkoły, decyduje czy dane stanowisko będzie realizowane w układzie pełnowymiarowym czy w jakiejś części etatu.

Wprowadzenie organizacyjnego bonu oświatowego faktycznie oznacza przerzucenie odpowiedzialności za zatrudnianie czy zwalnianie nauczycieli

na barki dyrektorów szkół

Z doświadczeń innych samorządów np. miasta Sieradz wynika, że wprowadzenie tej metody przyniosło zwolnienia nauczycieli i ograniczenia etatów z jednej strony, ale z drugiej możliwość zatrudniania pedagogów do niektórych zadań. Ograniczenia etatów dotknęły także pracowników administracji i obsługi.

Chełmscy nauczyciele na razie nie wypowiadają się na ten temat, bo tak naprawdę niewiele wiedzą o metodzie i ewentualnych skutkach jej wprowadzenia. Zdaniem związkowców ze Związku Nauczycielstwa Polskiego w Chełmie, problem wróci z całą mocą dopiero we wrześniu.

Rok szkolny 2019/2020 nie powinien przynieść większych zmian zatrudnienia w chełmskich szkołach średnich. Trafił tam bowiem podwójny nabór do klas pierwszych, bo poszli do nich jednocześnie uczniowie trzecich klas gimnazjów i ósmych klas szkół podstawowych. Gorzej sprawa może wyglądać w placówkach, które do tej pory były zespołami szkół.

Faktem pozostaje, że wszędzie tam, gdzie jednostki samorządu terytorialnego zdecydowały się na bon organizacyjny, przyniósł on w pierwszej fazie zwolnienia nauczycieli, a także pracowników obsługi i administracji.

Są też dobre strony rozwiązania. Jerzy Lackowski (niegdyś kurator w Krakowie, obecnie szkoli menedżerów oświaty na UJ) mówi:

– Bon edukacyjny służy temu, aby szkoła przestała być postrzegana jako własność jakiegokolwiek urzędu, a stała się własnością obywateli. Niezbędne jest także respektowanie autonomii placówki przez władze (cytat za: Wspólnota).

W Chełmie chodzi przede wszystkim o to, by na tyle ograniczyć koszty funkcjonowania oświaty w mieście, by jak najmniej dokładać do subwencji.

Napisz komentarz
  • Podobno wydatki ponad miarę to ok. 8 mln,jeżeli szybko nie będą znacząco zredukowane,to zacznę się denerwować.

  • Gienek,jeżeli inni mając więcej forsy wydają jej mniej,to tym bardziej my nie mając forsy musimy wydawać nie więcej niż oni.Po prostu nie ma wyjścia

  • Andrzeju z tymi cieciami to chyb trudna sprawa,tym bardziej ze przyjety byl budzet po starej wladzy-przyjecie nowego wiazaloby sie obradami debatami a byly jak sobie przypominam platnosci, istny wezel gordyjski- gdzie sie nie obrocisz to laduje w zaulku pt brak kasy-niedoszacowanie-nadmierne plany

  • Chełm od lat wydaje na oświatę,na jednego ucznia więcej niż podobny Zamość,tak czy nie?A ile to w istocie zmarnowanych pieniędzy,bo przecież nasze szkoły nie są w czołówce.Ile Chełm wydał więcej,a więc za dużo?W ostatnich 10 latach chyba 40-50 mln,a więc 1/4 obecnego długu miasta,a może nie?
    Przestań pisać dowcipy,to nudne.
    Oczywisty błąd Banaszka,bo już po wyborach powinien widzieć nadmiarowe wydatki na oświatę i przygotować cięcia.

  • Prokurator Robert Scurvy

    Obiektywnie to mamy znacznie nizsze przychody wlasne a temu miały zaradzic takie inwestycje jak aquapark czy amfiteatr. Jednak okazaly sie problemem wiekszym niz subwencje. Teraz mamy drastycznie zredukowac koszty oswiatowe bo ludzi da sie wywalic na ulice zeby zbilansowac koszty inwestycyjne i utrzymania tych szalbierstw gospodarczych.
    A taki mlotek bedzie nam wbijal ze to koniecznosc ekonomiczna. Niech do tego dojdzie ludzka krzywda i determinacja to napewno poprawi nam promocje ze tu warto inwestowac w kolejna przetwórnie smieci.
    Nie da sie z Panem dyskutowac wiec nie powiem ze bylo milo.

  • Obiektywnie w Chełmie wiecej zł idzie na oświatę ponad subwencje,a więc?Jakie uzasadnienie wydawać na to samo tyle więcej?

  • Napisz komentarz lub odpowiedz na już istniejący

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    *

    Reklama
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    Jutro radni uchwalą budżet
    AKTUALIZACJA. Radni uchwalą budżet
    Budżet (coraz mniej) obywatelski
    Budżet (coraz mniej) Obywatelski
    Rośnie dług Chełma
    Rośnie dług Chełma
    Ostrożnie na Obłońskiej!
    Ostrożnie na Obłońskiej!
    Katastrofa dopiero przed nami?
    Katastrofa dopiero przed nami?
    REKLAMA