REKLAMA
,
Komunikacja miejska będzie ekologiczna?
FacebookTwitterEmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Czy ulicami Chełma pomkną zeroemisyjne autobusy miejskie? Samorząd wystąpił właśnie o dofinansowanie zakupu 30 takich pojazdów.

Reklama
Miasto Chełm informuje, że ubiega się o dofinansowanie zakupu 15 elektrycznych oraz 15 napędzanych wodorem pojazdów. Chodzi o wymianę dotychczasowej floty Chełmskich Linii Autobusowych. Pieniądze na ten cel pochodzić będą ze wspieranego przez Unię Europejską rządowego programu „Zielony Transport Publiczny”.
 
Chełmski projekt, oprócz zakupu autobusów, zakłada również budowę stacji tankowania wodorem oraz dziewięciu punktów ładowania autobusów energią elektryczną. Przewidziano też szkolenia dla kierowców i mechaników z zakresu obsługi pojazdów.
 
Idziemy z duchem czasu, dlatego przygotowaliśmy wniosek o dotację na zakup 15 elektrycznych i 15 wodorowych autobusów. Wymiana taboru jest kluczowa, ponieważ będzie komplementarna z bezpłatną komunikacją, którą wprowadzamy od września tego roku – mówi Jakub Banaszek, prezydent Chełma. – Te znaczące zmiany to rewolucja w transporcie miejskim Chełma i kolejny projekt, który prowadzi miasto w kierunku proekologicznego rozwoju. Tak jak wiele innych miast chcemy być beneficjentem postępu w sferze transportu publicznego.
Jak informuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, aplikacje złożyły miasta z 14 województw. W tej grupie jest 20 miast poniżej 100 tys. mieszkańców, a także 20 miast, które dotychczas nie korzystały ze wsparcia rządowego i po raz pierwszy planują kupić autobusy zeroemisyjne. O tym, kto dostanie wsparcie, zdecyduje poprawność i jakość przygotowanych wniosków. Ocenia się, że pierwsze umowy o dofinansowanie będą zawierane już w II kwartale tego roku. 
 
Przy okazji chełmski magistrat przypomina, że w tym roku, dzięki zwiększeniu kwoty dofinansowania przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego, nasze miasto kupi sześć nowych, niskoemisyjnych autobusów w ramach projektu „Budowa niskoemisyjnego transportu w chełmskim obszarze funkcjonalnym”.

Napisz komentarz
  • Nie do tego zmierzałem żebyś się rozkręcał, Pani Gasni.
    Dziękuję za życzenia, jak najbardziej się przydadzą w tych trudnych czasach.

  • Ulżyło Panie Gasni, życzę zdrowia.

    • No, wyobrażam sobie, jak Tobie ulżyło, wyobrażam… Dla Twoich prymitywnych zaczepek jest jedno określenie „osobowość Kaczyńskiego” – trafnie oddaje istotę sprawy, a w dodatku to nieustanne wysyłanie do pupilki Prezesa. Gloryfikator słusznie minionej i nowej komuny. Zdrowia życzę, z rozumem lepiej nie będzie.

  • Dokładnie Panie Gasni, mówiłem przez drzwi pani europoseł.

    • Pastor, zmień tabletki, bo te, których używasz – nie działają. Personalny atak, tworzenie alternatywnej rzeczywistości, obrażanie ludzi: to wszystko nadaje się jeszcze do leczenia. Nuuudy, Panie Pastor, powtarzasz się w nadziei, że coś tam wykreujesz, a nic nie wiesz, nic nie umiesz.

  • Konsultanci pro publico bono? Nie tymi drzwiami Panie Gasni.

  • W zbiorowym transporcie publicznym na terenie miasta, czyli komunikacji miejskiej nie ma miejsca na klasyczny rachunek ekonomiczny jako podstawowe kryterium decyzyjne. Owszem, rachunek trzeba prowadzić, bo powinien służyć do działań proefektywnościowych. Panie Andrzeju Sawa, logika płacenia przez wszystkich na komunikację miejską – czy to odpłatną (też dopłacamy – wszyscy, bez względu na to, czy jeździmy, czy nie), bądź nieodpłatną – jest taka, że nie ma lepszego sposobu na to, żeby w mieście poprawić sytuację pod względem czystości powietrza i „odtłoczenia” ulic. Owszem, do tego potrzebny odpowiedni układ komunikacyjny (ulice), o którym popisaliśmy sobie w innym miejscu – komunikacja miejska ekologiczna i nieodpłatna musi być atrakcyjna dla mieszkańców także z punktu widzenia wygody docierania z punktu A do punktu B (podstawiając sobie dowolne miejsca na mapie miasta pod A i B). Komunikacja miejska to nie tylko element polityki socjalnej (tańsza albo bezpłatna alternatywa dla indywidualnej), ale też element polityki ekologicznej – jeśli miasto zdoła wymienić tabor na proekologiczny, to połowę sukcesu osiągnie. Druga połowa – to przekonanie mieszkańców Chełma do podróży tym taborem. Jeśli to będzie tylko wymiana taboru, a siatka połączeń pozostanie po staremu, a ty bardziej, gdy pozostanie obecna struktura zarządzająca komunikacją miejską, czyli CLA, to sukcesu nie będzie. Pora przejść do kolejnego kroku, np. wyłączać pewne strefy w mieście z ruchu indywidualnego, tylko z wjazdem autobusami miejskimi. Będzie krzyk, to oczywiste. Skoro będzie bezpłatna komunikacja, trzeba się nauczyć z niej korzystać na nowo. Nie wyobrażam sobie, żeby np. na imprezy w amfiteatrze pozwalać przyjeżdżać własnymi autami – parking przy amfiteatrze powinien służyć do wjazdu i wyjazdu autobusów. Tylko! To chyba jasne, że nawet kilkanaście samochodów w jednym czasie wjeżdżających do Kumowej to klasyczny przykład zbędnego trucia. Takich „prokomunikacyjnych publicznych” zmian musi być więcej!

    • Co takiego masz na myśli pisząc o zmianie struktury zarządzającej komunikacją miejską, czyli CLA? Czemu też uważasz, że CLA nie może odnieść sukcesu?

      • Tak, mam na myśli CLA i bardziej mi chodzi o dotychczasowe działania tej firmy (a bardziej brak wizji działania), niż sugerowanie, że trzeba szukać jakiejś nowej struktury. Swoją opinię opieram na kilku faktach: jest to firma o postępującej inercji w zakresie organizowania lokalnego transportu zbiorowego, niezdolna do przedstawienia koncepcji zmian w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej lepiej odpowiadającej potrzebom mieszkańców. W ostatnich kilku latach było sporo szumnych zapowiedzi o zmianie siatki połączeń, o usprawnieniu i nic się nie zmieniło. Zapowiadane teraz zmiany w komunikacji miejskiej są gruntowne, ale nie widać, żeby kierownictwo CLA występowało tutaj jako zaplecze eksperckie – nawet jeśli czyni to dyskretnie, to jest to objaw lekceważenia mieszkańców, którym ma wystarczyć zmiana autobusów i już.

      • Gasni, to co mi odpisałeś wygląda trochę na grymaszenie niezadowolonego studenta, takiego świeżo napompowanego wiedzą (Primus Inter pares), który sobie poogląda foldery i na podstawie tego wymaga. Tyle że po odwróceniu tych kolorowanek, po drugiej stronie niestety wychodzi nam nieodłączna i nieusuwalna w żaden sposób proza życia. Nie obraź się, ale jakoś tak to odbieram.
        CLA – sam powinieneś doskonale sobie zdawać sprawę, że jest to firma na smyczy zarządu miasta. Nawet na bardzo krótkiej smyczy, szczególnie teraz pod obecnymi rządami w mieście, z narzuconym odgórnie jedynie słusznym, zdaje się politycznym proirytetem – pokazać za wszelką cenę jak źle poprzednicy rządzili, a jaki my teraz odnosimy w firmie FINANSOWY sukces (czyli „dusimy kamienie, aż całą wodę oddadzą”🥴 ).
        Zdaje się Pan Sawa nie tak dawno w swoim wpisie wspomniał coś o swoich rozmowach z niektórymi z dyrektorów departamentów UM. Ich odpowiedzi zacytowane przez niego utkwiły mi w pamięci: zobaczymy, co szef powie. Taki to styl rządzenia zdaje się mamy, że ten, czy tamten prezes czy dyrektor nie może pi…nąć sobie bez pozwolenia el comendante, bo to może się skończyć gwałtownym zmniejszeniem wzrostu o głowę.
        Szukasz zaplecza „eksperckiego”…
        Oczywiście że ono od dawna było i jest, niezależnie od tego kto rządził czy rządzi w mieście – Lubelska 65, 22-100 Chełm. To tam zawsze był sezam z różnorodną wiedzą fachową, która firmy komunalne prowadziła zawsze jedynie słuszną drogą do świetlnej przyszłości. Jak sobie to można wogóle wyobrazić – kto by śmiał najjaśniejszą władzę pouczać? O radnych już nie chcę wspominać, bo szkoda nerwów.
        Co do CLA, nie posądzał bym tej firmy o lekceważenie pasażerów, bo to moim zdaniem jest już złośliwość z Twojej strony. Wiadomo, uwagi zawsze będą, bo nic na świecie nie jest doskonałe. Firma ta jest przecież tylko dla mieszkańców i zapewne działa tak, na ile to jest realne w obecnych warunkach przejezdności ciągów komunikacyjnych miasta i jej finansowania, choć zapewne zawsze można być doskonalszym. Trudno było by, by autobus o każdej porze czekał gotowy tuż pod każdą klatką schodową, czy podjazdem do posesji, więc niezadowolonych podobnie jak Ty grymaśników może być niestety zawsze wielu.
        Wracając do wspomnianych gruntownych zmian. Nie lekceważył bym nieco nieprecyzyjnych w swej formie pytań Pana Sawy. Wystawiamy sobie pałac za obce pieniądze i co dalej?

      • TSJ, jeśli określasz mnie mianem, cytuję: „niezadowolonego studenta, takiego świeżo napompowanego wiedzą (Primus Inter pares)”, to wystawiasz się na śmieszność, obrażając mój wiek, doświadczenie zawodowe, że o innych kwestiach nie wspomnę – pierwsza zasada. Na tym forum za dużo jest personalnych wycieczek, braku szacunku, a za mało dyskutowania o kwestiach merytorycznych. Pozwolę sobie jednak na odpowiedź w Twoim stylu i przykro mi, że narzucasz taką narrację: mam wrażenie, że trafiłem w „podbrzusze” dotykając CLA, z którym jesteś emocjonalnie związany (a może i zawodowo), a może po prostu ktoś pognał Cię ze stanowiska urzędniczego i masz z tym problem. Gdybam, na takiej samej zasadzie jak Ty, wolno mi – Twoja narracja.
        Wracając jednak do tematu: to albo jest zaplecze eksperckie, albo – cytując już klasyka – miękiszony, które bezwolnie poddają się chimerom władzy.

      • Teraz już zupełnie merytorycznie: regularnie korzystam z usług CLA – za kilka rzeczy chwalę firmę, za inne ganię. Moje odczucia nie mają jednak tutaj żadnego znaczenia. Z racji wykształcenia, doświadczenia zawodowego (nie jestem świeżo po studiach), autentycznej pasji – zainteresowań, w kwestiach dotyczących gospodarki komunalnej chcę i będę wypowiadał się i nie jest to kapryszenie studenta. Eksperci siedzą nie tylko na Lubelskiej 65, jak też nie są to wyłącznie ludzie, którzy kiedyś tam pracowali i z różnych względów teraz nie pracują.

      • TSJ,każdy ma prawo pouczać władze,ale aktywność mieszkańców jest niemal zerowa.

      • No i widzisz Gasni, wędrujemy niepotrzebnie po prostej pochyłej do konfliktu, gdzie ego bierze górę. Wytykamy sobie tu na portalu właśnie narrację i jakieś tam wycieczki, a może to tylko wymiana zdań, może nie do końca precyzyjne, zbyt szybkie skruty myślowe, swój punkt widzenia, a co za tym idzie pewną krytykę i dyskusję, bo któż może się uważać za całkowicie kompletnego znawcę danej dziedziny, czy tam moderatora tematu? (No na to akurat klasyk dosadnie o takich bez krzty pokory odpowiedział) – idiota. Przez myśl mi nie przeszło, by Cię obrażać, ani podważać autorytet, wypowiedziałem się tylko o swom wrażeniu. Sam wiesz, że punkt widzenia zależy od tego, skąd się jest obserwowanym. Fajnie by było byś zauważył, że nie jesteś w swych zainteresowaniach odosobniony i jedyny. Może nie taki sam, nawet nie podobny, aczkolwiek nie sam. Ja się jedynie skromnie określę – staram się być uważnym obserwatorem życia w mieście, słuchać i weryfikować jak prawie każdy, zdanie tych co mają do powiedzenia coś sensownego na ten, czy inny miejski temat, i w ogóle wszystkiego co z życiem miasta związane – czyżby nie wolno? Jak niedługo może wprowadzą zamordystyczną cenzurę w stylu pana od miękiszonów, zachowam swoje uwagi dla siebie w przygotowanym dla mnie lokum. Nie przechwalam się stażami, dyplomami, certyfikatami eksperta etc, bo to jest jedno – bardzo ważne, ale jest jak wspomniałem jeszcze coś, czego nic nie zastąpi i nie można tego pominąć że tak sobie uproszczę – rzeczywisty realizm miejsca, bo jest niezwykle istotne, tak jak w medycynie. Wiadomym jest, że każdy organizm jest inny i nie da się wykonać z powodzeniem transplantacji organu na podstawie tego, że akurat dany dawca mi się podoba lub nie, a jego inne organy przeszczepianone akurat komuś innemu, będą tam znakomicie działać. Zbyt wiele jest zależności.
        Daruj sobie Gasni z określeniami akurat od tego „klasyka”👎.
        Nie ma co się unosić. Zdaje się, że żadnemu z nas nie chodzi o coś złego, a że jest tak a nie inaczej to chyba normalne pomiędzy ludziskami, bo każdy jest inny i nikt nie jest idealny.

      • .Jak plotę i „błądzę”, to sorry. Nieprzespana noc

      • Nie żywię urazy, zarwane noce rozumiem – ostatnio mam całą serię. Zastanawiam się tylko, jak to możliwe, że w mieście, w którym tu i ówdzie jest tyle trzeźwo myślących ludzi, ogólny obraz jest taki do niczego. Na to nie mam wytłumaczenia.

    • Po pierwsze – jakie % są udziały poszczególnych „branż” w zadymianiu miasta?A więc w co powinniśmy jako mieszkańcy inwestować?Potrzebna porządna analiza,a nie tylko hasła.
      Co zadymia – kotłownia MPEC,indywidualne kotłownie,samochody…..
      Po drugie – czy przy obecnym układzie komunikacyjnym da radę znacząco polepszyć siatkę połączeń autobusowych?
      Po trzecie – dlaczego nie inwestujemy w drzewa,a jest miejsce w Chełmie na co najmniej 10 tys.drzew,a drzewa zmniejszają skutki zadymienia.

      • Ależ nikomu nie zależy na usystematyzowaniu w ten sposób wiedzy, bo wówczas nie byłoby miejsca na „zwykłą” politykę, tylko zobowiązanie do konkretnej pracy. Jak wygrać wybory punktując Kowalskiego z domu jednorodzinnego, że odpowiada za ułamek procenta rakotwórczych związków fruwających po mieście? Pierwszy z brzegu przykład.

      • Gasni,ja nie szukam etatu,nie zamierzam startować w wyborach,ale moje uwagi i moje pomysły nie są gorsze od pomysłów władz,a więc konkurujemy,lub inaczej – mamy prawo konkurować na równych zasadach.UM ma dostęp do danych,które mogą uzasadnić czyj pomysł jest lepszy i co należy realizować.

      • Urząd ma dostęp do danych, ale w dużej mierze takich, które wzbudzają uśmiech politowania – postęp techniczny w zakresie badań np. stanu powietrza dociera do administracji publicznej (celowo piszę o szerszej strukturze niż administracja samorządowa) późno, w dodatku wdrażany jest najczęściej nie kompleksowo, a punktowo, w związku z czym dane są niepełne. To odpowiedź, dlaczego obiektywnie władze miasta nie dostarczą danych, o których piszesz. I ja to rozumiem. Natomiast masz rację, że od tego – od posiadania pełnej wiedzy o problemach – należałoby zacząć. I z pewnością zignorować głosy, np. „przecież wiadomo, że powietrze jest zatrute, więc po ładować pieniądze w badania, aparaturę i statystykę dotyczącą stanu zanieczyszczenia powietrza”. W tej sytuacji faktycznie zakupy np. taboru transportowego to takie wybieganie przed szereg, bez szczegółowej analizy. Może okazać się, że 30 autobusów emitujących spaliny zostanie zastąpionych przez 30 autobusów, które takich spalin nie emitują, a stan powietrza się nie poprawi – nie na tyle, żeby było to odczuwalne. Tylko że nikt tego nie stwierdzi, bo na jakiej podstawie?

      • Gasni,no właśnie,ale nie polityka,a tylko populizm,jak np.zamiast zrobić porządne muzeum,to następna sala koncertowa.A jakie jest obłożenie obecnych obiektów.Jak często jest wykorzystywana sala w Bibliotece – gdzie dane?Nigdzie,a urzędnicy biorą forsę,za siedzenie na etatach.

    • Gasni,jest tu nas 3,którzy zadają pytania,a reszta – olewa.

      • Panie Sawa, ale czytają. Może choć to…

      • Myślę, że to nie tylko kwestia stawiania pytań, ale też w tej dyskusji argumentacji, formułowania pewnych propozycji. TSJ, kto wie, czy te nasze wypociny, nie wnoszą więcej, niż osławione konsultacje odbywające się hurtowo (teraz może mniej, bo szczęśliwie dla prezydenta nastała pandemia i nie musi się z tego pomysłu rzetelnie wywiązywać) w różnych ważkich dla miasta sprawach.

  • Czy Chełm na to stać?Gdzie symulacja kosztów zakupu i eksploatacji?

  • Napisz komentarz lub odpowiedz na już istniejący

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    *

    Reklama
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    Budżet (coraz mniej) obywatelski
    Budżet (coraz mniej) Obywatelski
    Rośnie dług Chełma
    Rośnie dług Chełma
    Ostrożnie na Obłońskiej!
    Ostrożnie na Obłońskiej!
    Katastrofa dopiero przed nami?
    Katastrofa dopiero przed nami?
    Wyboista droga do sprzedaży MPEC
    Wyboista droga do sprzedaży MPEC
    REKLAMA