REKLAMA
,
LOT wypromuje turystykę?
FacebookTwitterEmailFacebook MessengerLinkedInPrint

LOT czyli Lokalna Organizacja Turystyczna ma być stowarzyszeniem. Chcą je utworzyć lokalne samorządy oraz organizacje i firmy powiązane z branżą turystyczną. Cel: przyciągnąć do Chełma i w jego okolice jak najwięcej turystów.

Reklama
Wspólnie można więcej. Z takiego założenia wyszli inicjatorzy powołania Lokalnej Organizacji Turystycznej (LOT). Przedstawiciele chełmskiego samorządu i ościennych gmin spotkali się w minionym tygodniu, by porozumieć się co do idei. Chodzi o połączenie lokalnych sił wokół promocji regionu i zbudowania takiej oferty,  by do Chełma i w jego okolice ściągało coraz więcej turystów. Taka formuła sprawdza się w rozwiniętych turystycznie regionach Polski.
 
Uczestnicy spotkania uznali, że Chełmskie Podziemia Kredowe – Zabytkowa Kopalnia Kredy to niewątpliwie główna atrakcja regionu, która przyciąga turystów z całej Polski. Jednak ci coraz częściej oczekują rozbudowanej oferty, pakietu atrakcji, które pozwolą atrakcyjnie spędzić cały weekend lub dłuższy czas. Uzupełnieniem więc atrakcji Chełma powinny być walory turystyczne sąsiednich gmin, np. pod kątem turystów ceniących spokój, ciszę, kontakt z przyrodą czy zdrowe naturalne jedzenie. Łącząc to w przemyślany sposób i kreując odpowiednią promocję, można stworzyć silny magnes przyciągający turystów.
 
Dlatego LOT zajmie się integracją społeczności lokalnej, głównie jednostek samorządu terytorialnego i branży turystycznej wokół wspólnego celu. Chodzi o stworzenie oferty turystycznej na bazie lokalnych atrakcji, a także o promocję produktów, gromadzenie i aktualizację informacji o atrakcjach i produktach turystycznych czy utrzymanie i prowadzenie lokalnych punktów informacji turystycznej.
 
Pierwsze spotkanie odbyło się w Urzędzie Miasta Chełm. Jeszcze w tym miesiącu planowane jest kolejne otwarte spotkanie, które ma zaowocować formalnym założeniem stowarzyszenia LOT.

Napisz komentarz
  • Pastor ty to spiskowiec jesteś taki tyPOwy POlak wszystko czego ja lub nasi nie wymyślili jest źle brawo

  • Na razie w kopalni piasku działa tylko strzelnica i nie ma nawet małpiego gaju ale cały czas czeka na odkrycie jej zabytkowych walorów.

  • Kiedy byłem w Sydney nie tylko z elektronicznym przewodnikiem mogłem zwiedzić miasto ale dowiedzieć się w której aktualnie knajpie serwują wino w promocyjnej cenie i co mogę zjesc. I to była zabawa.
    My w Chełmie możemy się tylko bawić powstawaniem nowych zabytkow jak wspomniana niżej zabytkowa kopalnia kredy czy ewentualną piasku.

    • Zapewniam Cię, że jeśli umiejętnie zostanie wypromowana zabytkowa kopalnia piasku, np. z atrakcją w postaci przejażdżek taczkami, to ona ma więcej w sobie potencjału sprzedażowego, niż dobrej klasy obiekt noclegowy. Ludzie doceniają pewne oryginalności, ciekawostki.
      Nawiązując do Sydney, to taki jest kierunek, tak to działa. W tej nowoczesnej technologii jest wiele możliwości, ale u podstaw tego wszystkiego stoją ludzie z wizją, rozumiejący zmiany, potrzeby, oczekiwania klientów. Wyobraź sobie aplikację PJP (Polska Jest Piękna) albo jakąś inną, gdzie jest kompletna, usystematyzowana według pewnych standardów oferta dotycząca każdej gminy, miasta, wsi w Polsce, w której wpisujesz nazwę miejscowości (bo akurat do niej dojeżdżasz w dłuższej podróży i masz ochotę zrobić godzinną przerwę) i za pomocą intuicyjnej nawigacji określasz swoje preferencje, po czym uruchamia się przewodnik, który Cię po danym miejscu oprowadzi, wybierając interesujące Cię obiekty, automatycznie wykupując bilety, rezerwując miejsce w restauracji, dobierając menu (z winem, może nawet miejscowym, ale pod warunkiem dobrej jakości, w promocji)? Tylko to jest zadanie dla rządu (odpowiedniego ministerstwa) we współpracy z branżą.

  • W zasadzie niepokoi nas to samo. Różni nas że tam gdzie ja mam pewność ty masz podejrzenia.
    Założyć te czy inne stowarzyszenie nie jest żadnym problemem. Problemy zaczynają się potem.
    Żeby ratować branże turystyczna trzeba było zawiesić ZUS w chwili ogłoszenia kwarantanny. Takie pacykowanie to tylko mydlenie oczu i angażowanie ludzi w bliżej niejasnym celu.
    Jeżeli urząd chce promować walory turystyczne Chelma to dlaczego do tej pory nie ma przyzwoitego przewodnika online, jak choćby ten w Kazimierzu Dolnym.
    Co mamy więcej zabytków do opisania? Wątpię.
    Wiadomo, że aktualnie zwiedzanie ograniczamy do online ale branża potrzebuje realnego wsparcia.
    Co do samej istoty LOT to już dawno powstały Lokalne Grupy Działania które miały tę przewagę że dysponowały funduszami unijnymi.
    Czy w swej istocie to jest to samo? Nie wiem informacje są bardzo skąpe.

    • Ja nie mam podejrzeń, natomiast nie mam w naturze wszędzie wietrzyć spisków. Moim zdaniem wiele złego dzieje się z zaniechania, a nie ze zmawiania się. Ot, drobna różnica, ale ważąca.
      W kwestii koncepcji LOT – jest mi bardzo dobrze znana, ale nie o koncepcję chodzi, ale o ludzi, ich zrozumienie, do jakiego celu dążą, że należy na początek zainwestować: czas, pieniądze, mieć wiedzę.
      Co do oferty: przede wszystkim należy zdać sobie sprawę z tego, jakie są oczekiwania klienta, który ma kupić produkt, także ten promowany przez LOT. To nie jest klient na przyjazd na kilka noclegów w Chełmie, to nie jest klient, który ma przyjechać, zamówić hotel i wyżywienie. Obawiam się, że wielu gestorów bazy turystycznej właśnie tak będzie postrzegać powstanie LOT – jako magiczną różdżkę, która pozwolić sprzedać jakąś pulę noclegów i wyżywienia. Jeśli tak, to niech ten LOT lepiej nie powstaje! Chełm musi zastosować podejście skierowane na klienta, o którym już wcześniej pisałem – tego z one-day-stop, który wpada na kilka godzin przejazdem, musi mieć precyzyjną wiedzę, które miejsca w mieści odwiedzić, musi mieć wykupiony dostęp do tych obiektów jednym kliknięciem – przed komputerem albo np. na smartfonie na godzinę przed przyjazdem do Chełma. To w zupełnie inny sposób, niż sobie wyobrażamy, niż wyobrażają sobie gestorzy bazy turystycznej w Chełmie, każe zorganizować ofertę. Tu jest zadanie dla miasta – odpowiednia infrastruktura dla turysty tranzytowego. Za mało miejsca, żeby to wszystko opisać.

  • Z całym szacunkiem dla mojego przedmówcy, który w istotnych momentach swojej wypowiedzi ma rację to inaczej widzę inicjatywę LOT.
    Ponieważ branża turystyczna restauratorska szykuje się do złamania narodowej kwarantanny lokalna władza wychodzi z lokalną inicjatywa przeciwdziałania temu zjawisku.
    Dla mnie to nic innego jak realizacja wytycznych KC Nowogrodzka.

    • Może i tak jest, chociaż w to nie wierzę. LOT (jako koncepcja) ma już długą historię, sporo pozytywnych przykładów i jeszcze więcej negatywnych, niestety. Zwykle nie udaje się tam, gdzie turystyka jest dobrze rozwinięta (kwitnie), będąc jedną z najważniejszych branż – tam zwykle rozwalają ją od środka partykularne interesy i interesiki, jak też i tam, gdzie władze gminy, miasta są dominującą siłą, powołującą wbrew wszystkim i na przekór, udowadniając istnienie oferty turystycznej.

  • Nie uderzaj od razu w takie tony. Koncepcja LOT ma już ponad 20 lat. Jeśli się tego nie sknoci, czyli przede wszystkim nie potraktuje, jak to w polskim zwyczaju, jako maszynki do realizacji wąskich, partykularnych interesów członków władz takiej organizacji (a, niestety, często się tak dzieje), jeśli włączy się element kreatywności, to to może naprawdę fajnie działać. To o tyle pewne, że w wielu krajach ze znacznie lepiej rozwiniętą ofertą turystyczną, niż w Polsce, organizacje o podobnym koncepcie działają z widocznymi korzyściami dla lokalnej branży turystycznej. Oby jednak z tego nie zrobiła się organizacja lojalna politycznie.
    Swoją drogą, wbrew fatalizowaniu przedmówcy, Chełm ma potencjał do wykreowania rozwijającej się koncepcji turystyki, którą określa się mianem one-day-stop, tj. turystyki polegającej na zwiedzeniu najciekawszych miejsc w danym mieście, gminie w ciągu jednego dnia czy nawet kilku godzin, w tranzycie do innego punktu. Ludzie chcą poznawać miejsca, które pozornie nie mają nic do zaoferowania albo nie potrafią (częściej) wyeksponować swoich walorów. To model turystyki, który w aspekcie monetyzacji biznesu niewiele daje (niskie przychody), ale i po nie trzeba się schylić. Położenie oraz istniejący potencjał Chełma stwarzają możliwości w tym zakresie. Czy uda się to wykorzystać? Oto jest pytanie….

  • Zamiast tworzyć dziwne organizacje wzięli by sie i ogłosili konkurs na najsympatyczniejszą chełmianke oraz ewentualnie największą jędze. Znalazłoby się parę kandydatek.

  • Że też wszystko w tym mieście jest małe, śmieszne, prowincjonalne, banalne jak światowy Mondzajn na ścianie Urzędu Miasta.
    I nic nie jest w stanie tego zmienić nawet Banaszek po kursach w Ameryce.
    Dobrze, że chociaż dziewczyny nie są brzydkie ale co mi teraz do tego.

  • Gdy cała branża turystyczna szykuje się do nieposłuszeństwa obywatelskiego bo ledwie zipie na granicy przetrwania w Chełmie mamy antidotum, LOT.
    Widzę mało podziemi powstała już zabytkowa kopalnia kredy, za chwilę będzie zabytkowa kopalnia piasku i tak powoli przybędzie nam atrakcji turystycznych.
    Brawo wy.

  • Napisz komentarz lub odpowiedz na już istniejący

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    *

    Reklama
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    Budżet (coraz mniej) obywatelski
    Budżet (coraz mniej) Obywatelski
    Rośnie dług Chełma
    Rośnie dług Chełma
    Ostrożnie na Obłońskiej!
    Ostrożnie na Obłońskiej!
    Katastrofa dopiero przed nami?
    Katastrofa dopiero przed nami?
    Wyboista droga do sprzedaży MPEC
    Wyboista droga do sprzedaży MPEC
    REKLAMA