REKLAMA
,
„Pielęgniarki nie pisały się na wolontariat” – Wiesława Szaniawska
FacebookTwitterEmailFacebook MessengerLinkedInPrint

W całej Polsce odbyły się protesty pielęgniarek i położnych, które nie zgadzają się na aktualne warunki pracy w szpitalach. Swoją dezaprobatę w stosunku do polityki państwa, okazały także pielęgniarki w regionie m.in. Włodawie, Krasnymstawie i Radzyniu Podlaskim. W Chełmie protest przebiegł w milczeniu, na korytarzach rozstawiono transparenty, a pacjenci dostali przygotowane ulotki. O proteście i  sytuacji w służbie zdrowia, rozmawialiśmy z Panią Wiesławą Szaniawską, Przewodniczącą Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Chełmie.

Reklama

W.SzaniawskaMateusz Grzeszczuk: Pielęgniarki i położne w całej Polsce wyszły na ulice, ale akurat chełmski protest przebiegł w milczeniu.

Wiesława Szaniawska: Prawdą jest, że po raz kolejny chcemy zasygnalizować, że źle się dzieje w polskiej ochronie  zdrowia. Nie zależy nam na tym, aby nasz protest przyniósł jakiekolwiek utrudnienia, a ostatnią rzeczą, której chcemy to przykrości dla pacjentów. Pomysły na protest były różne, tym razem wybraliśmy taką formę, jedną z wielu o których środowisko pielęgniarek i położnych mówiło. Próba milczenia, jak mówi powiedzenie – milczenie może więcej zasygnalizować niż krzyk, ale czy ostatecznie zwróci uwagę na zaistniałą sytuację – przyszłość pokaże.

Ale nie jest to ostatnia próba?

Od wielu lat zarówno samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych jak i związki zawodowe przedstawiamy, że zawody pielęgniarki i położnej  stają się w Polsce wymierającymi zawodami. Te osoby, które mogłyby tę sytuację zmienić – milczą. Wszystkie liczby, o których mówimy, co innego znaczą dla nas, a co innego dla decydentów, ale zapewniam, że przy braku reakcji ze strony Rządu RP, nie będzie to ostatnia próba protestu.

Wiele osób wspomina, że niedługo szpitale będą zamykane z powodu braku personelu. Inni – że nie stać nas na kształcenie personelu dla Europy.

Jako środowisko zawodowe, postanowiłyśmy w tym roku zwrócić szczególną uwagę na to, co się dzieje z pielęgniarkami i położnymi. Pamiętajmy, że naszą pracą   jest wykonywanie świadczeń pielęgniarskich , położniczych  na rzecz  pacjenta, chorego człowieka, osób najbardziej pokrzywdzonych. Broniąc naszych stanowisk pracy, staramy się walczyć o lepszy dostęp i poziom tych świadczeń dla naszego społeczeństwa. O to, aby na dyżurach nocnych nie była tylko jedna pielęgniarka, bo oczekiwania ludzi chorych są bardzo duże. To znaczy, są stosowne do ich potrzeb, a poprzez ograniczanie liczby zatrudnionych pielęgniarek, nie możemy tych potrzeb realizować na oczekiwanym przez pacjentów poziomie. Porównując do pracy w szkole – nauczycielka nie prowadzi lekcji jednocześnie w dwóch salach lekcyjnych. Nam pielęgniarkom i położnym, udowadnia się stale, że jedna pielęgniarka wystarczy na piętnastu, trzydziestu, czterdziestu pacjentów. Czyli jesteśmy coraz starsze i jednocześnie coraz szybsze?

Nauczycielka nie prowadzi lekcji jednocześnie w dwóch salach lekcyjnych. Nam pielęgniarkom i położnym, udowadnia się stale, że jedna pielęgniarka wystarczy na czterdziestu pacjentów.

Wiele grup społecznych wspomina, że myślą panie tylko o pieniądzach.

Rozumiem, że pojawią się pod naszym kierunkiem takie głosy. Wykonując nasze zawody, jesteśmy członkami społeczeństwa polskiego, a za dwa tysiące złotych jest ciężko wyżyć przez cały miesiąc. Ale to też nie kwestia zarobków, postulaty dotyczą także warunków naszej pracy. Zawsze byłyśmy kształcone, przygotowywane do tego, że pacjent jest najważniejszy i jego potrzeby należy realizować na najwyższym poziomie. Teraz stoimy przed dylematami. Przy coraz mniejszej liczbie zatrudnionych pielęgniarek, położnych  musimy spełniać oczekiwania chorych. Problemów jest bardzo dużo, zarówno finansowych, etycznych, ale i takich, które dotyczą pewnego rozgoryczenia w naszym środowisku. Nie chcemy ujmować żadnemu stanowisku i zawodowi w Polsce, ale krzyczymy, aby i na nas patrzono jak  na osoby, które chcą bardzo dobrze pracować za godne wynagrodzenie. Podejmując pracę zawodową, żadna z nas nie decydowała się  na wolontariat. Osoby, które chciały tak pracować, zgłaszały się do wolontariatu. My chcemy pracować za godne pobory, stosowne do naszego zaangażowania, wykształcenia i powagi wykonywanej pracy.

Dziękuję za rozmowę.

No votes yet.
Please wait...
Napisz komentarz

Napisz komentarz lub odpowiedz na już istniejący

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Reklama
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Jutro radni uchwalą budżet
AKTUALIZACJA. Radni uchwalą budżet
Budżet (coraz mniej) obywatelski
Budżet (coraz mniej) Obywatelski
Rośnie dług Chełma
Rośnie dług Chełma
Ostrożnie na Obłońskiej!
Ostrożnie na Obłońskiej!
Katastrofa dopiero przed nami?
Katastrofa dopiero przed nami?
REKLAMA