REKLAMA
,
Przystanek Teatr: Czego się Jaś nie nauczył..
FacebookTwitterEmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Zorganizowanie festiwalu teatralnego o zasięgu ogólnopolskim w wiosce liczącej około dwustu mieszkańców to nie lada wyczyn! Jest to przecież ogromne przedsięwzięcie logistyczne, finansowe i artystyczne ( kto organizował , to wie ! ) . Najważniejsi są jednak , jak zawsze , ludzie, którym chce się to robić.

Reklama

Ludzie prawdziwej pasji i wiary w to , że życie teatralne może się też wspaniale rozwijać w małych ośrodkach, np. takich jak Rudka , że w młodych ludziach ( i nie tylko młodych ) tkwi potencjał aktywności przez kulturę i tylko trzeba go wykorzystać .

Nie byłoby ”Wyżyny Teatralnej” bez Henryka Kowalczyka ( w tym roku uhonorowanego odznaką ”Zasłużony dla kultury polskiej ” ) , który był jej pomysłodawcą i bez Marcina Woszczewskiego – dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Rudzie Hucie , założyciela i opiekuna Teatru Oko . Tacy animatorzy kultury zarażają innych swoim entuzjazmem, o takich ludzi powinny zabiegać władze odpowiedzialne za kulturę .Mnie najbardziej zainteresował aspekt edukacyjnej ich działalności.

Podczas festiwalu realizuje się bowiem w praktyce wychowanie przez sztukę. Nie wszyscy przecież tradycję chodzenia do teatru wynieśli z domu, zatem rolę edukowania widza powinna przejąć szkoła i instytucje kultury. W wypadku ” Wyżyny Teatralnej ” tak właśnie się dzieje . Obserwowałam w tym roku na festiwalu młodych ludzi, którzy już wiedzą , jak trzeba zachować się podczas przedstawienia, żywo i ze zrozumieniem reagują na słowa padające ze sceny , potrafią nagrodzić brawami wysiłek aktora. Widać tu wieloletnią edukację , bo nawyk uczestniczenia w kulturze to przecież nie wynik jednej , spontanicznej akcji. Rezultaty tej pracy ( myślę tu o ludziach zaangażowanych w wychowanie przez teatr ) nie dają się od razu ” zmierzyć ” ‚ , ważne jest , że w jej wyniku kształtuje się osobowość młodego człowieka, który będzie miał wewnętrzną potrzebę kontaktu ze sztuką.

Wciąż żywy jest u nas model odbiorcy kultury przyjmującego postawę ” proszę mnie bawić” , nastawionego na bierny odbiór łatwych treści. W czasach , w których synonimem kultury staje się tasiemcowy serial czy maraton kabaretowy , są ludzie przyjmujący postawę aktywną. Myślę tu nie tylko o uczestnikach festiwalu , ale i o młodych widzach , którzy dostrzegli , że zabawa w teatr może być pasjonująca i jest szansa , że sami pójdą tym śladem . Taki teatr da im możliwość mówienia od siebie o rzeczach , które ich interesują. Taki teatr pozwoli im na lepsze samopoznanie , samodoskonalenie , np. przez łamanie oporu w kontaktach z innymi osobami , przezwyciężanie kompleksów czy uczenie się wspólnego działania.

Mogę się tylko podpisać pod słowami Henryka Kowalczyka dotyczącymi istoty amatorskiego ruchu teatralnego Uważa on, że młodzi aktorzy powinni mówić ” swoimi własnymi słowami , gestami, ruchem. A także przy pomocy słów , zdań (…) czerpanych z różnych utworów wybitnych pisarzy, niekoniecznie dramatów. Bo cele tworzenia amatora zawarte są w samym procesie pracy. Wtedy to jest twórczość.” Zatem nie należy naśladować teatru zawodowego , bo to się mija z celem, ale mówić własnym głosem. Wtedy jest szansa na sukces !

Edukacja teatralna to nie jest proste zadanie, a czasami niewdzięczne. Trzeba do tego ludzi odpowiednio przygotowanych i doświadczonych, którzy by swoją pasą dzielili się z innymi . Dlatego życzę organizatorom festiwalu dużo wytrwałości w działaniu i do zobaczenia za rok!

Elżbieta Pietrzykowska

No votes yet.
Please wait...
Napisz komentarz

Napisz komentarz lub odpowiedz na już istniejący

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Reklama
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Jutro radni uchwalą budżet
AKTUALIZACJA. Radni uchwalą budżet
Budżet (coraz mniej) obywatelski
Budżet (coraz mniej) Obywatelski
Rośnie dług Chełma
Rośnie dług Chełma
Ostrożnie na Obłońskiej!
Ostrożnie na Obłońskiej!
Katastrofa dopiero przed nami?
Katastrofa dopiero przed nami?
REKLAMA