REKLAMA
,
Uważaj na barszcz, który parzy
FacebookTwitterEmailFacebook MessengerLinkedInPrint

Z pozoru wydaje się zwykłym chwastem, a zetknięcie z nim może doprowadzić do ciężkich poparzeń. Mowa o Barszczu Sosnowskiego, toksycznej roślinie która największe zagrożenie stanowi w upalne dni.

Reklama

Ta roślina przywędrowała do nas w latach pięćdziesiątych aż z Kaukazu. Początkowo miała stanowić paszę dla zwierząt hodowlanych. Upraw wkrótce zaprzestano, jednak nie udało się zahamować jej rozprzestrzeniania. Szybko okazało się, że stanowi bardzo duże zagrożenie dla zdrowia ludzi. Szczególnie groźny jest kontakt z nią w słoneczne dni. Wystarczy tylko przebywać w pobliżu trującego barszczu, żeby nabawić się groźnych oparzeń skórnych. Oprócz tego może ona powodować problemy układu oddechowego, wymioty, bóle głowy i nudności.

Jak wygląda Barszcz Sosnowskiego?

Jest podobny do kopru włoskiego. Ma duże, pierzaste liście i długą łodygę która może osiągać wysokość od 1 do 4 metrów.

Co  robić, jeżeli doszło do kontaktu z rośliną?

Należy szybko i dokładnie umyć skórę  wodą z mydłem i unikać ekspozycji podrażnionych miejsc na światło słoneczne przynajmniej przez 48 godzin.  Jeżeli doszło do kontaktu z oczami, trzeba je dokładnie przemyć wodą i również chronić przed światłem. W razie poważniejszych oparzeń konieczna jest wizyta u lekarza.

Barszcz Sosnowskiego występuje także w naszych okolicach. Na szczęście miejskie służby na bieżąco monitorują miejsca występowania rośliny po to, żeby w razie potrzeby usunąć zagrożenie. Nadbużański Oddział Straży Granicznej opublikował nawet specjalną mapę z której dowiemy się w jakich miejscach należy zachować szczególną ostrożność.

 

mapka

 

 

No votes yet.
Please wait...
Napisz komentarz
  • O rzesz! Przewrotny tytuł… myślałem że poczytam o barszczu, który parzy i dodam genialne rozwiązanie, żeby nie jeść od razu tylko poczekać aż wystygnie. Z pomidorową zawsze działa.

    No votes yet.
    Please wait...
  • Hahah, „Na szczęście miejskie służby na bieżąco monitorują miejsca występowania rośliny po to, żeby w razie potrzeby usunąć zagrożenie. ” Kto to wymyślił? Przy drodze Chełm-Wojsławice jest spore stanowisko Barszczu Sosnowskiego od jakichś 5 lat i nikt z tym nic nie robi. Kiedy pierwszy raz zauważyłem tam te rośliny, to napisałem maila do Urzędu Gminy, ale pracownik napisał, że oni się tym nie zajmują i dali mi mail gdzie napisać. Pomyślałem „To moja gmina? Nie! Więc, to oni powinni napisać, a nie komuś, kto z własnej woli poinformował ich o zagrożeniu kazać napisać.” No i od tego czasu Barszcz sobie ciągle rośnie w spokoju, mimo że rośnie w rowie przy skręcie na Wierzbicę (obok Teresina) i 100 metrów dalej w takich krzakach (lub zapuszczonym sadzi). Ciekawi mnie czy nikt się nie poparzył, skoro przez sad przechodzi droga polna, a pół metra od drogi rośnie okazała roślina.
    Mam nadzieję, że ten komentarz sprawi, że nie będzie tam tych roślin i więcej nie będzie takich głupot napisanych, bo nikt tego nie kosi u nas w regionie praktycznie.
    Pozdrawiam

    No votes yet.
    Please wait...
  • Napisz komentarz lub odpowiedz na już istniejący

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    *

    Reklama
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    Jutro radni uchwalą budżet
    AKTUALIZACJA. Radni uchwalą budżet
    Budżet (coraz mniej) obywatelski
    Budżet (coraz mniej) Obywatelski
    Rośnie dług Chełma
    Rośnie dług Chełma
    Ostrożnie na Obłońskiej!
    Ostrożnie na Obłońskiej!
    Katastrofa dopiero przed nami?
    Katastrofa dopiero przed nami?
    REKLAMA